Ile kosztują ronda? Ten kraj jest światowym rekordzistą
5.08.2026 nczas/ile-kosztuja-ronda-ten-kraj-jest-swiatowym-rekordzista

Ze względu na koszty budowy, dekoracji i utrzymania ronda stanowią ogromną inwestycję dla władz lokalnych. W teorii ułatwiają wjazd, zapewniają większe bezpieczeństwo i ograniczają zbytnie rozpędzanie się samochodów. Ten model infrastruktury drogowej jest coraz częściej przenoszony do Polski, ale championat w Europie dzierży Francja.
W tym kraju wystarczy przejechać kilka kilometrów drogą departamentalną, żeby to zrozumieć. Rondo przy wjeździe do wioski, kolejne przed strefą handlową, trzecie przy wyjeździe z miasta, zwieńczone kwietnikiem, rzeźbą lub innym symbolem lokalnej tożsamości…
We Francji rondo stało się nieodłącznym elementem drogi – stwierdza tygodnik „Valeurs” i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie gigantyczne koszty w państwie, które szuka do 2032 r. 125 mld euro oszczędności w wydatkach publicznych.
Liczba rond we Francji szacowana jest na 43 000–65 000 i kraj ten jest światowym rekordzistą. Od lat 80. XX wieku co roku powstają setki nowych konstrukcji tego typu. Każda nowa inwestycja to wydatek rzędu setek tysięcy euro, a do tego dochodzą koszty utrzymania, które będą obciążać finanse publiczne przez dziesięciolecia.
Wszystko zaczęło się w latach 70. XX wieku. Budowy rond były odpowiedzią na potrzebę: spowolnienia ruchu kierowców i wyeliminowania najpoważniejszych kolizji. Przez dekady to, co kiedyś było pragmatyczną reakcją, stało się „odruchem administracyjnym”. Ilekroć skrzyżowanie stwarza problem, rozwiązaniem staje się kolejne rondo, chociaż tańsza bywa sygnalizacja świetlna, znak stop czy po prostu przebudowa skrzyżowania. To rondo stało się uniwersalnym rozwiązaniem.
Większość utrzymania tych inwestycji spada na gminy. Władze korzystają propagandowo na widoczności takiego miejsca, dodają więc symbole, ukwiecają rabaty. Złośliwi mówią nawet, że to niemal „wyborcza infrastruktura”. Rachunek jest jednak wysoki. Standardowe rondo kosztuje zazwyczaj od 300 000 do 1 miliona euro, w zależności od złożoności projektu. Do tego dochodzą koszty wykupu gruntów, infrastruktury podziemnej, zagospodarowania terenu i dość często dekoracji. We Francji puste rondo wydaje się niemal nie do pomyślenia.
W tej materii są rekordziści. W Carcassonne rondo Béragne kosztowało prawie trzy miliony euro. Dochodzą do tego coroczne koszty utrzymania terenów zielonych, podlewania, sprzątania, oświetlenia, napraw i odnawiania nasadzeń. Według stowarzyszenia podatników Contribuables Associés, od lat 80. wydano już we Francji ponad 20 miliardów euro na budowę i upiększanie rond. Skumulowane koszty utrzymania ten rachunek powiększają. Tygodnik Valeurs uważa to za niegospodarność i podsumowuje te wydatki – „Francja kręci się w kółko…”.