Cień Mossadu nad irańskimi protestami – czy izraelski wywiad sterował rewolucją

Cień Mossadu nad irańskimi protestami – czy izraelski wywiad sterował rewolucją w Iranie?

26/01/2026 cien-mossadu-nad-iranskimi-protestami-czy-izraelski-wywiad-sterowal

Źródło: AI Generated

W grudniu 2025 roku Iran ogarnęła fala protestów, która szybko przerodziła się w ogólnokrajowe powstanie przeciwko reżimowi teokratycznemu. Początkowo demonstracje wywołał dramatyczny spadek wartości irańskiej waluty – rial stracił 30-40% wartości w zaledwie tydzień. To, co zaczęło się jako protest ekonomiczny, szybko przekształciło się w bunt polityczny przeciwko władzom w Teheranie.

Skala protestów była bezprecedensowa – objęły wszystkie 31 prowincji Iranu. Demonstranci masowo przyjęli flagę z lwem i słońcem, używaną przed rewolucją islamską z 1979 roku, jako symbol oporu. W przeciwieństwie do wcześniejszych ruchów protestacyjnych, tym razem do demonstracji przyłączyła się klasa kupiecka „bazaari” oraz mieszkańcy tradycyjnie konserwatywnych regionów kraju.

Reakcja reżimu była brutalna. Władze wprowadziły całkowite odcięcie internetu i rozpoczęły krwawe represje. Według obserwatorów praw człowieka, liczba ofiar śmiertelnych wyniosła od 12 000 do 20 000 osób, a tysiące kolejnych zostało aresztowanych. Wśród zatrzymanych znalazło się ponad 800 osób, które władze irańskie określiły jako „agentów obcego wywiadu”.

W odpowiedzi na te wydarzenia, w połowie stycznia 2026 roku prezydent USA Donald Trump skierował grupę uderzeniową lotniskowca USS Abraham Lincoln na wody Zatoki Perskiej, grożąc „miażdżącą odpowiedzią” wobec Iranu. Napięcie osiągnęło punkt kulminacyjny, gdy pojawiły się informacje o planowanych publicznych egzekucjach zatrzymanych „agentów”.

Jednak mimo wojennej retoryki i znaczącej mobilizacji wojskowej, Stany Zjednoczone niespodziewanie wycofały się z planowanego uderzenia na Iran. Trump później twierdził, że to jego ostrzeżenia zmusiły Iran do odstąpienia od egzekucji około 800 osób. Irański prokurator generalny Mohammad Jafar Montazeri stanowczo zaprzeczył tym twierdzeniom, nazywając je „całkowicie fałszywymi” i utrzymując, że nigdy nie planowano masowych egzekucji.

Analitycy wskazują na bardziej złożony obraz sytuacji. Według niektórych źródeł, protesty w Iranie nie były wyłącznie spontanicznym ruchem obywatelskim, ale zostały wzmocnione przez działania izraelskiego wywiadu Mossad. Premier Benjamin Netanjahu publicznie zachowywał ostrożne stanowisko, aby uniknąć potwierdzenia propagandy reżimu, jednak według doniesień, Mossad był głęboko zaangażowany w sabotowanie aparatu przymusu reżimu.

Emerytowany amerykański pułkownik Lawrence Wilkerson, były insider Pentagonu, stwierdził publicznie, że demonstracje zostały „przejęte głównie przez izraelski Mossad, w porozumieniu z CIA i MI6”. Według Wilkersona, agenci tych służb podszywali się pod cywilów, aby „zabijać, palić i plądrować”, finansując przemoc w celu przygotowania gruntu pod atak USA i Izraela.

Izraelskie media nieumyślnie przyznały, że Mossad pozostawił ślady operacyjne w Iranie, a jedna z analiz określiła powstanie jako „operację prowadzoną przez Mossad”. Szybka organizacja protestów, wykorzystanie zaawansowanych narzędzi komunikacyjnych i ukierunkowany sabotaż infrastruktury – takiej jak sieci energetyczne i instalacje naftowe – nosiły znamiona profesjonalnej pracy wywiadowczej.

Punkt zwrotny nastąpił, gdy Iran zagroził publicznymi egzekucjami schwytanych agentów. Analitycy twierdzą, że irańska groźba publicznego powieszenia agentów – co ujawniłoby sieć Mossadu – zmusiła USA i Izrael do odwrotu. „Iran zasadniczo powiedział Ameryce, że publicznie powiesi znaczną część sił Mossadu, jeśli zaatakujemy, więc wycofaliśmy się” – zauważył jeden z komentatorów.

Irański wywiad, podobno przy pomocy Rosji, złamał sieci komunikacyjne Mossadu, które budowano przez 60 lat. Ten przełom doprowadził do rozbicia całego systemu, powodując niemal natychmiastowe załamanie się zamieszek. Jak zauważył jeden z obserwatorów: „Gdy agenci zostali schwytani, zamieszki ustały. Dziwne, jak to działa”.

Sojusznicy z Zatoki Perskiej nalegali na powściągliwość, obawiając się szerszego konfliktu, podczas gdy Biały Dom powołał się na „bezpośrednią presję” jako powód wstrzymania egzekucji. Milczenie Izraela w tej sprawie jest wymowne; mając zagrożone aktywa, Tel Awiw prawdopodobnie naciskał na Waszyngton, aby się wycofał, przedkładając bezpieczeństwo operacyjne nad zmianę reżimu.

Ten epizod podkreśla schemat w asymetrycznej wojnie: agencje wywiadowcze jak Mossad doskonale radzą sobie z destabilizacją przez pośredników, ale ich demaskowanie odwraca dynamikę władzy. Protesty, dalekie od organicznych, zostały wzmocnione przez obcych agentów, aby stworzyć pretekst do inwazji. Kiedy Iran odwrócił sytuację, schwytał i zagroził egzekucją infiltratorów, analiza kosztów i korzyści uległa zmianie.

W styczniu 2026 roku USA wycofały się z irackiej bazy lotniczej i przeniosły osoby zatrzymane z Państwa Islamskiego z Syrii do Iraku, co dodatkowo wskazuje na szerszą zmianę strategii w regionie. Decyzja ta zbiegła się z wygaszeniem protestów w Iranie i deeskalacją napięć, co sugeruje, że Waszyngton zdecydował się na strategiczny odwrót.

„Rewolucja irańska” z przełomu 2025 i 2026 roku ujawniła skomplikowaną grę wywiadów, w której pozornie spontaniczne protesty społeczne stały się narzędziem w rękach mocarstw. Ostatecznie jednak to Iran, wykorzystując schwytanych agentów jako kartę przetargową, zdołał uniknąć bezpośredniej konfrontacji militarnej i zmusić USA do wycofania się z regionu.

Źródła:

https://www.jns.org/fact-vs-fiction-the-mossads-role-in-t…

https://www.britannica.com/event/2026-Iranian-protests

https://www.understandingwar.org/backgrounder/iran-update…

https://www.timesofisrael.com/mossad-chief-barnea-said-in…

https://www.fdd.org/analysis/2026/01/21/us-withdraws-from…

https://responsiblestatecraft.org/trump-iraq-withdrawal-2…