Filipiny: Kilkaset tysięcy uczestników
procesji Jezusa Czarnego Nazarejczyka
W 2020 roku w procesji wzięło udział 3,3 mln osób
pch24.pl/filipiny-kilkaset-tysiecy-uczestnikow-procesji-jezusa-nazarejczyka

(fot. PAP/EPA/ROLEX DELA PENA)
W Manili, stolicy Filipin, od wieków czczona jest figura Jezusa Nazarejczyka (do niedawna zwanego Czarnym Nazarejczykiem). Rokrocznie 9 stycznia procesje z figurą Chrystusa wyrzeźbioną z czarnego drewna, przyciągają miliony wiernych. Także w tym roku w najpopularniejszym święcie religijnym na zamieszkanych przez większość katolicką Filipinach uczestniczyły już setki tysięcy katolików.
W kazaniu podczas Mszy św. w Parku Rizala z udziałem około 100 tys. wiernych biskup Rufino Sescon z diecezji Balanga wezwał do sprawiedliwości, współczucia i służby społecznej. List z pozdrowieniami z okazji święta przesłał również prezydent Filipin Ferdinand Marcos Jr.
Według przedstawicieli Kościoła, do południa czasu lokalnego już ponad 700 tys. osób przeszło 5,8-kilometrową trasę z Parku Rizala do narodowego sanktuarium Jezusa Nazarejczyka. Procesja trwa wiele godzin, ponieważ wierni idą powoli, często zatrzymują się na modlitwę i nabożeństwo, a wielu próbuje dotknąć figury, która jest uważana za cudowną. W 2025 roku procesja zakończyła się po 15 godzinach.
Ze względu na dużą liczbę osób pragnących dotknąć posągu, który od kilku lat jest chroniony szklaną konstrukcją, pokonywanie kilku kilometrów ulicami procesja zajmuje zwykle od 15 do 20 godzin. Procesja stanowi co roku ogromne wyzwanie logistyczne dla sił bezpieczeństwa, zespołów pierwszej pomocy, służb drogowych, a nawet miejskiego wydziału sanitarnego. Według władz Manili, w tym roku rozmieszczono 18 tys. funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.
W grudniu 2024 roku arcybiskup Manili kard. Jose Advincula usunął z nazwy figury słowo „czarny”. Swoją decyzję uzasadnił tłumacząc, że ma to na celu „zwrócenie uwagi ludzi bardziej na święte Imię Naszego Pana, niż na kolor czy atrybut”. Bazylika w dzielnicy Quiapo, w której wystawiona jest figura, nosi obecnie nazwę: „Bazylika mniejsza i narodowe sanktuarium Jezusa Nazarejczyka – parafia Jana Chrzciciela”. Kard. Advincula tłumaczył, że zamiarem jest, aby świątynia była „bardziej integracyjna, to znaczy, że adorowane mogą być także wizerunki, na których Chrystus niosący krzyż, nie musi być czarny”.



Otaczana czcią, licząca kilkaset lat figura Jezusa Nazarejczyka oraz figurka Dzieciątka Jezus „Santo Niño” w bazylice w Cebu, to dwa najważniejsze obiekty kultu filipińskich katolików. Tradycja mówi, że naturalnej wielkości figurę Jezusa wyrzeźbioną przez azteckiego artystę w Meksyku z ciemnego pustynnego drewna mesquite przywieźli w 1606 roku na Filipiny misjonarze hiszpańscy i umieścili w kościele dzielnicy Quiapo w Manili. Wierni przypisują Czarnemu Nazarejczykowi cudowną, uzdrawiającą moc.
Coroczna procesja „Czarnego Nazarejczyka” jest jednym z najpopularniejszych świąt religijnych na zamieszkanych w większości przez katolików Filipinach (prawie 80 proc. z około 118 mln mieszkańców określa siebie jako katolicy) i gromadzi zwykle około trzech milionów pielgrzymów.
W barwnej procesji jej uczestnicy przechodzą, w większości boso, niemal sześć kilometrów za wykonaną z czarnego drewna figurą Chrystusa dźwigającego krzyż. I tak choćby w 2020 roku w procesji wzięło udział 3,3 mln osób, a przejście całej trasy trwało rekordowe 16 godzin i 26 minut. W 2021 roku, mimo odwołania procesji z powodu pandemii koronawirusa i zmniejszenia liczby liturgii sprawowanych w bazylice, obchody przyciągnęły ponad 400 tys. wiernych.
W 1987 roku papież Jan Paweł II nadał kościołowi tytuł honorowy bazyliki mniejszej. Podkreślił wówczas, że świątynia ta odgrywa ważną rolę w umacnianiu wśród ludności czci Chrystusa oraz wnosi wkład kulturowy do religijności Filipin. Na przestrzeni wieków figura Jezusa niosącego krzyż przetrwała dwa pożary, dwa trzęsienia ziemi, tajfuny i bombardowania podczas II wojny światowej.
Źródło: KAI
