
Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
Piszę do Pana na gorąco, tuż po premierze filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Sala widowiskowa oleśnickiej biblioteki pękała w szwach, przyszło niemal 200 widzów, trzeba było dostawiać krzesła. Podczas projekcji ludzie płakali, a po niej długo dyskutowaliśmy, jak to wszystko jest w ogóle możliwe.
I mam dobrą wiadomość: wkrótce premiera filmu online.

Tymczasem Gizela Jagielska – choć sama nie widziała filmu – już grozi nam procesem. A w „Gazecie Wyborczej” narzeka na obrońców życia. „To proliferzy dyktują warunki, a politycy się ich boją” – mówi najsłynniejsza polska [?? md] aborterka.
To prawda. Zrobiliśmy wiele, aby Gizela nie mogła w spokoju zabijać dzieci poprzez aborcję. Pikiety, Publiczne Różańce pod szpitalem, zawiadomienia do Prokuratury, monitoring sytuacji i ostatni – najmocniejszy krok – film „Oleśnica…”, w którym ujawniliśmy koszmarne sytuacje, do jakich dochodziło w szpitalu pod rządami Jagielskiej. To wszystko działania, które zbudowały presję na szpital, aby przestać współpracować z promotorką zabijania dzieci.
Przez lata żyliśmy w Polsce, w której wszyscy drżeli przed aborterami. Dzięki wytrwałej pracy i zaangażowaniu tysięcy Ludzi Dobrej Woli – sytuacja się zmienia i to aborterzy zaczynają obawiać się obrońców życia. I tak ma być – ten mechanizm będziemy wzmacniać i rozwijać. To obrońcy życia mają być punktem odniesienia, a nie środowiska morderców dzieci.
Liczne i szeroko zakrojone działania przeciw aborcji w Oleśnicy są skuteczne. Jednak odejście Gizeli Jagielskiej to nie koniec naszej walki o życie dzieci. Wiemy już, że nie tylko szpital w Oleśnicy zabija bezbronne maluchy zastrzykami dosercowymi. Przyznał się do tego również Szpital św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie. Zarządcy szpitala uważają nawet, że poczęte dzieci w ogóle nie są ich pacjentami. Potrzeba dalszej wspólnej walki – Pana i naszej. I nie wolno nam zrezygnować z ratowania życia, dopóki w Polsce mordowane są dzieci.
Szanowny Panie,
Jesteśmy na pierwszej linii przez cały rok. Od obrony dzieci nie ma przerw ani ferii, dlatego stale czuwamy i trwamy na froncie.
I tu mam do Pana bardzo ważną sprawę. Jest atak mrozów. Ludzie marzną na pikietach i zaczyna to być poważny problem. Na całą organizację z kilkudziesięcioma oddziałami terenowymi mamy tylko 4 namioty polowe. Są one nieustannie w użyciu, chroniąc proliferów przed opadami śniegu i lodowatym wiatrem. W namiotach można odpocząć przez chwilę w czasie pikiety, trzymać w nich termosy z ciepłą kawą i herbatą, a w chwili, gdy wiatr śnieg wzmagają się, wejść na chwilę i osłonić się przed najgorszym zimnem.

Potrzebne są kolejne 3 namioty, bo akcji jest coraz więcej i coraz trudniej wymieniać się sprzętem pomiędzy różnymi rejonami Polski. (Ostatnio sama wiozłam autem duży i ciężki namiot z Warszawy do Gdańska, ale nie zawsze taka operacja jest możliwa.)
Proszę o pomoc. Jeden namiot na ulicę kosztuje około 2600 złotych – ma on solidny stelaż, mocne, płócienne poszycie i wytrzymałą konstrukcję. Potrzebujemy jak najszybciej trzech takich namiotów, czyli koszt wyniesie 7800 złotych. Do tego musimy jak najszybciej oddać do serwisu kilka sztuk sprzętu do nagłośnienia, szykują się nam zatem faktury na ponad 10 000 złotych.
Czy może Pan pomóc, wpłacając na konto Fundacji darowiznę o wysokości, którą sam uzna Pan za właściwą?
Może to być np. 40, 70, 130 złotych lub inna, wybrana przez Pana kwota.
Fundacja Życie i Rodzina
Numer konta:
47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
Kos SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW
Blik/płatności kartami/szybkie przelewy online:
Bez Pańskiej pomocy nie będę mogła kupić najpotrzebniejszego sprzętu. Nie kupuję go dla siebie – szkoda mi wolontariuszy Fundacji, moich podopiecznych, którzy marzną na ulicach pikietując za życiem.
Nie finansuje nas rząd ani Unia Europejska, ani inne międzynarodowe organizacje.
Wszystko, czym dysponujemy, pochodzi od ludzi takich jak Pan, którzy rozumieją, że trzeba skutecznych akcji prolife. I którzy pomagają te akcje sfinansować.
Z wyrazami szacunku,
![]() Kaja Godek Fundacja Życie i Rodzina www.RatujZycie.pl |
PS – Jest naprawdę zimno. W ostatnich dniach prowadzimy akcje w temperaturach nawet poniżej -10 °C. Nie chcemy jednak rezygnować. Dlatego właśnie Pańska pomoc jest wyjątkowo potrzebna TERAZ.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

