Co się dzieje w Wenezueli
Opracował: Zygmunt Białas
Marucha w dniu 2026-01-29 marucha
ZB: Ogólnie to niewiele wiemy, a informacje podawane w mediach mainstreamowych, jak i alternatywnych są niepełne i często sprzeczne ze sobą.
Porwanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro przez służby militarne Stanów Zjednoczonych i postawienie go przed amerykańskim sądem nie jest już tematem pierwszych stron gazet, a dba o to prezydent USA Donald Trump, który wymyśla ciągle nowe eskapady i utrzymuje świat w niepewności i strachu. No więc, co się dzieje w Wenezueli… Piszą o tym niezbyt obszernie w RT DE:
Tymczasowa prezydent Wenezueli, Delcy Rodríguez, oświadczyła, że ‚ma dość’ rozkazów Waszyngtonu i wezwała Stany Zjednoczone do zaprzestania ingerencji w sprawy jej kraju. Po raz pierwszy publicznie odniosła się do żądań, jakie stawia jej Biały Dom.

Rodriguez przejęła władzę w Wenezueli 3 stycznia br. po ataku wojskowym USA i porwaniu prezydenta Nicolasa Maduro. Początkowo prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Waszyngton będzie ‚rządził’ Wenezuelą, ale później wyraził zgodę na to, aby Rodríguez pełniła obowiązki tymczasowego prezydenta w okresie przejściowym.
„Mamy dość dyrektyw Waszyngtonu dotyczących polityków w Wenezueli” – powiedziała Rodríguez w niedzielę podczas wydarzenia w Puerto La Cruz z udziałem grupy pracowników przemysłu naftowego, transmitowanego przez państwową stację telewizyjną Venezolana de Television. – „Niech polityka wenezuelska rozwiąże nasze różnice i konflikty wewnętrzne” – podkreśliła Rodriquez, dodając, że republika zapłaciła wysoką cenę za konfrontację ze skutkami faszyzmu i ekstremizmu w kraju.
Po inauguracji na stanowisko tymczasowego prezydenta Rodríguez oświadczyła, że żaden ‚zagraniczny agent’ nie będzie kontrolował Wenezueli ani nie zamieni jej ‚w kolonię’. Dyrektor CIA John Ratcliffe odwiedził ją później w Caracas, podobno po to, by przedstawić warunki Trumpa dotyczące poprawy stosunków dwustronnych, w tym zmiany w polityce wewnętrznej i zagranicznej. Od tego czasu przychyliła się do żądań USA, w tym do otwarcia wenezuelskiego sektora naftowego dla amerykańskich firm i współpracy w zakresie bezpieczeństwa. [Tu dodam, że na podobne ustępstwa zgodził się już wcześniej N. Maduro – przypis ZB].
Trump pochwalił Rodriguez, nazywając ją ‚wspaniałą osobą’ po ich rozmowie telefonicznej w zeszłym tygodniu i podkreślił ‚ogromny postęp’ osiągnięty po spełnieniu żądań USA. Obiecał, jak to określił prezydent USA, ‚spektakularne’ partnerstwo w dziedzinie ropy naftowej i bezpieczeństwa narodowego. Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent zasugerował również, że złagodzenie sankcji może być bliskie. W zeszłym tygodniu Biały Dom ogłosił plany zaproszenia Rodriguez do Waszyngtonu po jej rozmowie telefonicznej z Trumpem.
Atak wojskowy USA i porwanie Maduro w Wenezueli spotkały się z międzynarodową krytyką, a minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow potępił je jako ‚rażące naruszenie prawa międzynarodowego’. Na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ na początku stycznia ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebenzja określił działania Waszyngtonu w Wenezueli jako ‚międzynarodowy bandytyzm’ motywowany chęcią uzyskania ‚nieograniczonej kontroli nad zasobami naturalnymi’.
freede.tech/amerika/venezuelas-interimspraesidentin-haben-genug-von
ZB: Co by się działo na świecie, gdyby Rosja uprowadziła znaczącego zachodniego polityka? – Trudno to sobie wyobrazić. Także reakcję Polaków triumfujących, „bo przecież mówiliśmy: zabory, Katyń, 17 września, powojenna okupacja…”. Jak na razie Rosja jest miejscem schronienia znaczących polityków, którym nie pozwolono żyć w ich własnych krajach. Przebywają tam: były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowicz, były prezydent Syrii Bashar al-Assad, była szefowa MSZ Austrii Karin Kneissl, a także Edward Snowden. Kto następny? – Scott Ritter?
Opracował: Zygmunt Białas
https://zygmuntbialas.wordpress.com/