Chiny nie chcą demontażu instytucji międzynarodowych. Mają plan na ich „przemodelowanie”

Chiny nie chcą demontażu instytucji międzynarodowych. Mają plan na ich „przemodelowanie”

11 sierpnia 2026 Agnieszka Stelmach pch24/chiny-nie-chca-demontazu-instytucji-miedzynarodowych-maja-plan-na-ich-przemodelowanie

32245242681_89d14b3b64_c.jpg

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy Chińczycy nie tylko przyjęli istotne dokumenty w zakresie globalnego zarządzania, ale także powołali do życia instytucję, poprzez którą będzie odbywać się kształtowanie systemu globalnego zarządzania, zgodnie z chińską wizją współpracy międzynarodowej.

17 czerwca Biuro Informacyjne Rady Państwa opublikowało dokument pt. „More Just and Equitable Global Governance: China’s Principles, Proposals and Actions” [Bardziej sprawiedliwe i równe zarządzanie globalne: zasady, propozycje i działania Chin] dostępny na stronie rządowej, podkreślając w nim, że „globalne zarządzanie to wspólne przedsięwzięcie, które ma wpływ na dobrobyt całej ludzkości” i wszyscy dążą do „zbudowania sprawiedliwego oraz równego systemu globalnego zarządzania”.

Chiny nie chcą demontażu instytucji międzynarodowych, w tym ONZ, które powstały po zakończeniu II wojny światowej, ale proponują ich przemodelowanie, akcentując kilka priorytetów działania, jednocześnie zwalczając „unilateralizm, protekcjonizm i hegemonizm”, które zagrażają pokojowi i rozwojowi państw.

Pekin nawiązał do wizji prezydenta Xi Jinpinga, który ma się opowiadać za „budowaniem wspólnoty o wspólnej przyszłości dla ludzkości”, „promując globalny system zarządzania charakteryzujący się szerokimi konsultacjami i wspólnym wkładem dla wspólnych korzyści”. Akcentuje ona kwestię „prawdziwego multilateralizmu, aby wspierać równy i uporządkowany świat wielobiegunowy oraz powszechnie korzystną i inkluzywną globalizację gospodarczą”.

Inicjatywa GGI

Stąd w 2025 roku, w 80. rocznicę zwycięstwa w globalnej wojnie z faszyzmem i powstania ONZ, chiński przywódca zaproponował Inicjatywę na rzecz Globalnego Zarządzania (GGI). GGI wypracowuje rozwiązania w zakresie tego, jak powinien wyglądać system globalnego zarządzania oraz co można zrobić z obecnym systemem, jak go zreformować.

Chińczycy twierdzą, że inicjatywę wsparło już blisko 160 państw i organizacji międzynarodowych, przy czym ponad 60 krajów miało dołączyć do Grupy Przyjaciół Globalnego Zarządzania, która chce zdemokratyzować system i odbudować zaufanie do praktykowania multilateralizmu. Jej celem jest stworzenie „bardziej sprawiedliwego i równego globalnego systemu zarządzania”, w którym ONZ wciąż będzie odgrywać istotną rolę, chroniąc porządek międzynarodowy oparty na prawie międzynarodowym i przestrzegając zasad oraz celów Karty Narodów Zjednoczonych.

Chińczycy uważają, że nie ma lepszego programu w zakresie transformacji świata niż Agenda 2030 na rzecz zrównoważonego rozwoju, którą chcą wdrażać przy silnym wsparciu państw Południa, przystając na wezwania do stworzenia bardziej inkluzywnego świata skupionego na dobrobycie.

„Biała księga” GGI (czerwiec 2026)

Pekin w swojej „białej księdze” akcentują pięć zasad Inicjatywy na rzecz Globalnego Zarządzania, która ma odpowiadać na wyzwania naszych czasów, podtrzymując cele i zasady Karty Narodów Zjednoczonych oraz „przyjmując wizję globalnego zarządzania charakteryzującą się szerokimi konsultacjami, wspólnym wkładem i wspólnymi korzyściami”.

Te zasady to suwerenna równość, rządy prawa międzynarodowego, multilateralizm, podejście skoncentrowane na ludziach oraz rzeczywiste  działania.

Suwerenna równość jest zapisana w Karcie Narodów Zjednoczonych i teoretycznie uznaje ona, że wszystkie kraje – niezależnie od wielkości, siły ekonomicznej itp. – są uczestnikami społeczności międzynarodowej. Należy im się poszanowanie i wszystkie mają równe prawo do uczestnictwa w globalnym zarządzaniu, dyskusji na jego temat i czerpania z niego korzyści. Należy z nimi prowadzić konsultacje w duchu wzajemnego szacunku, równo traktować, unikając unilateralizmu, hegemonizmu itp., by osiągnąć szeroki konsensus i stworzyć silną synergię.

„Równość i inkluzywność to nieubłagany postęp w ewolucji globalnego systemu zarządzania. Współistnienie w różnorodności jest fundamentalną cechą społeczeństwa ludzkiego, a wielobiegunowość ma kluczowe znaczenie dla ewoluującego krajobrazu międzynarodowego. Globalny system zarządzania, który byłby bardziej reprezentatywny, inkluzywny i korzystny dla wszystkich, to nieodwracalny trend, a równe prawa, równe szanse i równe zasady to wspólne aspiracje wszystkich narodów. Hegemonia i polityka siły, które sprzeciwiają się biegowi historii, są skazane na porażkę” – czytamy w dokumencie.

W przypadku drugiej zasady akcentuje się rządy prawa międzynarodowego, które mają być „fundamentalną gwarancję globalnego zarządzania”, by zapewnić wszystkim krajom „sprawiedliwe i uczciwe środowisko rozwoju, osiągnąć równowagę między prawami a obowiązkami oraz uczynić porządek międzynarodowy bardziej sprawiedliwym i równym”. Chińczycy uważają, że cele i zasady Karty Narodów Zjednoczonych nie są przestarzałe, natomiast nieskuteczność i niesprawiedliwość we współczesnych stosunkach międzynarodowych biorą się z jej nieskutecznego wdrażania.

Domagają się więc „rygorystycznego egzekwowania rządów prawa międzynarodowego”, a nie „wybiórczego”, by „wspierać pokój i rozwój”. Państwa nie mogą stawiać własnych interesów ponad prawo międzynarodowe ani narzucać własnych zasad innym państwom.

Konieczne zatem staje się „usprawnienie procesu stanowienia prawa w rozwijających się sektorach” np. uregulowanie spraw związanych z zarządzaniem „głębinami morskimi, regionami polarnymi, przestrzenią kosmiczną i cyberprzestrzenią, z których niektóre są wspólną własnością ludzkości, a inne stanowią granice przyszłego rozwoju”.

To w tych dziedzinach Pekin chce pilnych regulacji, by wyeliminować luki w zarządzaniu nimi, przestrzegając „zasad pokoju, suwerenności, inkluzywności i wspólnego zarządzania oraz ustanawiając przepisy prawne dotyczące rozwoju i wykorzystania nowych obszarów, tak aby poszerzyły one przestrzeń współpracy, a nie stały się areną rywalizacji”.

Nie trzeba dodawać, że Pekin chce pilnej regulacji w zakresie zarządzania systemami algorytmicznymi, tak zwaną sztuczną inteligencją, wskazując na „czerwone linie bezpieczeństwa i etyki”, oczekując „otwartości”, „wspólnych rezultatów i równych praw, aby zapewnić rozwój sztucznej inteligencji dla dobra i rzeczywistych korzyści ludzkości”.

Trzecia zasada multilateralizmu ma kluczowe znaczenie dla rozwiązywania konfliktów globalnych. Chińczycy wskazują, że żadne państwo nie może znaleźć się poza system globalnego zarządzania i wszyscy muszą przestrzegać ustalonego „konsensusu” w danej kwestii globalnej. Wszystkie kraje miałyby działać na rzecz jednego uniwersalnego programu rozwoju ludzkości, zdecydowani zwalczając opór przeciwko niemu.

Obecnie tym programem jest Agenda 2030 na rzecz zrównoważonego rozwoju, jako etap na drodze do budowania powszechnego komunizmu, jak to ujęto we wcześniejszych dokumentach Komunistycznej Partii Chin.

W „białej księdze” akcentuje się konieczność obrony centralnej roli ONZ i programów tej organizacji. Jest ona bowiem „główną platformą praktykowania multilateralizmu i rozwoju globalnego zarządzania. Jej wiodąca pozycja musi być utrzymana i pozostać niewzruszona; jej rolę można jedynie wzmocnić, a nie osłabić. Wszystkie kraje powinny potwierdzić założycielski cel Organizacji Narodów Zjednoczonych, dążyć do przywrócenia jej autorytetu i witalności w nowych okolicznościach oraz umożliwić jej odgrywanie centralnej roli w koordynacji globalnych działań w celu sprostania wspólnym wyzwaniom” – czytamy w „białej księdze”.

Wielostronny dialog, konsultacje i współpraca – na tym powinny skupić się państwa, dążąc do „poszerzenia wspólnych interesów”, rozwijając „globalne i regionalne mechanizmy wielostronne”, aby „łącząc zasoby i siły rządów krajowych, organizacji międzynarodowych oraz organizacji pozarządowych” „zwiększyć synergię i efektywność globalnego zarządzania”.

Czwarta zasada to podejście skoncentrowane na ludziach. Celem wszystkich działań powinien być „dobrostan ludzi”. Pekin upomina się, by kraje rozwinięte, do których Chiny nie należą, zgodnie z globalną nomenklaturą, wywiązały się z obowiązku wspierania rozwoju krajów rozwijających się i „niezwłocznie wdrożyły Agendę ONZ na rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030”.

Apelują także o wzmocnienie wymiany kulturalnej i osobistej, aby „przełamać bariery ideologiczne między narodami i grupami społecznymi. Wspólne przekonanie o konieczności ochrony wspólnych interesów pozwoli wszystkim cywilizacjom wspólnie prosperować i odnosić sukcesy” – wskazano.

Piata zasada priorytetowa to realne działania. Chodzi o faktyczne wdrażania celów ustalonych w ONZ i na różnych wspólnych forach międzynarodowych. Mowa o „skoordynowanym podejściu w celu realizacji programów globalnego zarządzania, rozwiązaniu deficytów w zakresie zarządzania i zapobieganiu fragmentacji systemu zarządzania”. Pekin domaga się „wykonalnych planów rozwiązania pilnych wyzwań stojących przed światem”, „zwiększenia skuteczności reagowania na poważne kryzysy publiczne i zapewniania międzynarodowych dóbr publicznych”.

Zdaniem Pekinu, globalny system zarządzania potrzebuje pilnych, już i tak znacznie „spóźnionych” reform, by dostosować się do zmieniającego się krajobrazu politycznego i gospodarczego. Chodzi m.in. o działania na rzecz klimatu i zwiększenie udziału państw z Południa w globalnym zarządzaniu.

Wszystko po to, by „budować wspólnotę o wspólnej przyszłości dla ludzkości”, której miałyby przewodzić Chiny, które i tak już mają liderować „w praktykowaniu prawdziwego multilateralizmu”, „budowaniu pokoju na świecie, przyczyniając się do globalnego rozwoju, broniąc porządku międzynarodowego i dostarczając dóbr publicznych, jednocześnie aktywnie wspierając wysiłki na rzecz budowy bardziej sprawiedliwego i równego globalnego systemu zarządzania”.

Pekin zaznacza przy tym, że jest zaangażowany na rzecz „powszechnego i wspólnego bezpieczeństwa”, zgodnie z zapisanym w konstytucji „zobowiązaniem do pokojowego rozwoju”.

Temu ma m.in. służyć Globalna Inicjatywa Bezpieczeństwa i wsparcie Pekinu dla ONZ w odgrywaniu jej kluczowej roli w sprawach międzynarodowych i Rady Bezpieczeństwa w odgrywaniu jej głównej roli w zapewnieniu globalnego pokoju.

Chiny zamierzają także brać „aktywny udział w operacjach pokojowych ONZ”, już teraz będąc drugim co do wielkości podmiotem wnoszącym wkład do budżetu ONZ na rzecz misji pokojowych.

Pekin chełpi się wysłaniem ponad 50 tysięcy żołnierzy na misje i utworzeniem „pierwszej na świecie stałej jednostki policji pokojowej”.

Zależy mu na „utrzymaniu globalnej stabilności strategicznej”. Chińczycy zapewniają, że „prowadzą politykę obronną o charakterze obronnym, podtrzymują zdecydowane zobowiązanie w zakresie polityki nieużywania broni jądrowej jako pierwsi i nuklearnej strategii samoobrony oraz zdecydowanie chronią międzynarodowe reżimy rozbrojenia jądrowego i nierozprzestrzeniania broni jądrowej”.

Chcą stać „na straży zasad nieingerencji w sprawy wewnętrzne innych krajów, politycznego rozwiązywania problemów, obiektywizmu i uczciwości oraz zajmowania się zarówno objawami, jak i przyczynami, oferując nowe podejście do znajdowania konstruktywnych rozwiązań punktów zapalnych”.

W „białej księdze” wskazano także na inicjatywy, jakie zostały podjęte w celu zakończenia wojny na Ukrainie, podkreślając „zasady ochrony suwerenności i integralności terytorialnej wszystkich krajów, przestrzegania celów i zasad Karty Narodów Zjednoczonych, poważnego traktowania uzasadnionych obaw wszystkich stron dotyczące bezpieczeństwa i wspierania wszelkich wysiłków na rzecz pokojowego rozwiązania kryzysu”.

Odniesiono się także do konfliktu palestyńsko-izraelskiego, broniąc rozwiązania dwupaństwowego, czy irańskiego, przywołując pięciopunktowy plan wypracowany m.in. z Pakistanem, a także szeregu innych sporów., w tym także handlowych, domagając się liberalizacji handlu.

WAICO (lipiec 2026)

16 lipca 29 rządów podpisało w Szanghaju umowę założycielską World Artificial Intelligence Cooperation Organization [Światowa Organizacja Współpracy w dziedzinie Sztucznej Inteligencji]. Nowa organizacja, z siedzibą w Chinach, powołuje się na Kartę Narodów Zjednoczonych i podejście „skoncentrowane na ludziach”. Wsparły ją m.in. Rosja, Pakistan, Indonezja i Kazachstan, wskazując, że będzie ona promować bezpieczny, sprawiedliwy i równy globalny rozwój oraz zarządzanie „sztuczną inteligencją”.

Ta instytucja ma być gremium, które będzie jednoczyć państwa opowiadające  się za chińskim modelem globalizmu. Pekin oferuje rządom korzyści w postaci dostępu do szkoleń w zakresie tak zwanej sztucznej inteligencji, utworzenie centrów współpracy z organizacjami regionalnymi oraz dostęp 30 krajów do systemu ostrzegania meteorologicznego opartego na „sztucznej inteligencji”.

Chiński model globalizacji obejmuje wdrożenie na szeroką skalę „sztucznej inteligencji” do globalnego zarządzania, w tym przede wszystkim rozbudowanego sytemu walki z tak zwaną mis-, mal- i dezinformacją, o czym szerzej mówi w swoim programie reform ONZ kończący swoją kadencję sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

Położenie silnego nacisku na globalizację, realizację Agendy 2030 i rygorystyczne egzekwowanie globalnych celów miałoby zaowocować rozwojem dobrobytu na wielką skalę i utrzymaniem pokoju na świecie.

Sęk w tym, że świat zmierza obecnie w innym kierunku, wybierając ścieżkę realizacji własnych interesów. Wiele krajów próbuje zmienić swoją niekorzystną pozycję w trwającej obecnie transformacji, by mieć znacznie więcej do powiedzenia, gdy ponownie dojdzie do ściślejszej współpracy państw w zakresie globalnego zarządzania.

Jeśli zaś chodzi o same Chiny, to Pekin tradycyjnie deklaruje różne rzeczy, a w praktyce – podobnie jak inne mocarstwa – nie respektuje prawa międzynarodowego, kwestionując na przykład jurysdykcję międzynarodową na Morzu Południowochińskim, odrzucając niekorzystne orzeczenia Trybunału Arbitrażowego w Hadze, do którego sprawę wniosły Filipiny.

Z pewnością jednak Chińczykom udaje się budowanie szerokiej koalicji państw i organizacji pozarządowych – w szczególności – na rzecz tworzenia porządku wielobiegunowego.

Agnieszka Stelmach