[Filmiki można uruchomić w oryginale ratujzycie.pl/listdociebie MD]
Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
Na końcu tego listu znajdzie Pan dobrą wiadomość – po intensywnej kampanii Fundacji Życie i Rodzina polscy aborterzy borykają się wreszcie z poważnymi problemami.
Ale najpierw chcę napisać o czymś, co bardzo mnie niepokoi. Spotkała mnie sytuacja, której się nie spodziewałam i jestem nią mocno zaskoczona. Policja podjęła wobec mnie wyjątkowe kroki.
W ostatnią niedzielę Fundacja Życie i Rodzina była obecna na manifestacji w obronie polskiej edukacji pod hasłem „Dobra szkoła – silna Polska”. Akcja odbywała się pod pomnikiem Kopernika w Warszawie. Proliferzy rozdawali tam materiały informacyjne i zbierali podpisy przeciw edukacji zdrowotnej, a ja miałam kilkuminutowe wystąpienie o tym, dlaczego należy usunąć ten przedmiot ze szkół.
Może Pan zobaczyć tę wypowiedź na nagraniu:
Okazało się, że Policja przez całą manifestację czekała właśnie na to wystąpienie.
Gdy skończyłam mówić i zeszłam z podestu, przyszła do mnie jedna z uczestniczek manifestacji i poinformowała, że gdy tylko dostałam mikrofon, pod sceną ustawiła się policjantka z kamerą i nagrywała to, co mówiłam. Wcześniej ani później nie nagrywała już ani jednego mówcy (było ich kilkunastu), była wyraźnie nastawiona na to, aby mieć w swoich zasobach video z moją wypowiedzią.
Nie wycofuję się z ani jednego słowa, miałam też świadomość, że wiele mediów nagrywa lub transmituje wydarzenie na żywo. Jednak ta nadaktywność policjantki jest zdumiewająca – funkcjonariuszka ewidentnie chciała mieć moje wystąpienie w swojej kartotece.
Przytomna pani zrobiła zdjęcia i przekazała mi je, opowiedziała również, jak wyglądała ta sytuacja (będąc na podeście i mówiąc do ludzi, sama nie widziałam dokładnie). Na zdjęciach widać też, jak jeszcze inna kobieta z tłumu podeszła do policjantki i zaczęła mnie bronić.
Wygląda na to, że warszawska policja ma radar na działania Fundacji i na mnie konkretnie. Niestety od dłuższego czasu obserwujemy, że szczególnie stołeczni funkcjonariusze są uprzedzeni ideologicznie. Zamiast pilnować wolności słowa – stosują cenzurę. Zamiast łapać prawdziwych bandytów – wolą nękać proliferów.
Jestem bardzo wdzięczna obu paniom – i tej, która zrobiła zdjęcia i przybiegła do mnie zaalarmować o sytuacji, i tej, która bezpośrednio interweniowała u policjantki. Dziękuję Im obu za wsparcie.
Chciałabym też, aby wiedział Pan, że próby zastraszania nas i zniechęcenia do działań w obronie życia spełzną na niczym.
***
Jeśli chce Pan pomóc nam przeciwstawić się tym próbom zastraszania, proszę dziś wesprzeć Fundację dobrowolną wpłatą. Dzięki tej pomocy możemy nadal być obecni tam, gdzie obrońców życia próbuje się uciszać.
***
Jesteśmy wciąż na pierwszej linii, a ostatnie dni są szczególnie bogate w działania.
#StopLGBT w samym sercu Warszawy
W sobotę warszawscy działacze Fundacji oprotestowali pardę równości prowadzoną przez Rafała Trzaskowskiego. W samym środku wulgarnego marszu LGBT zorganizowaliśmy udaną akcję informacyjną, zwracając uwagę na fakt, że wielu gejów wykorzystuje seksualnie adoptowane dzieci. W czasie, gdy w Polsce mają miejsce pierwsze transkrypcje aktów małżeństw jednopłciowych zza granicy, a kolejnym krokiem ma być oddanie im dzieci na wychowanie. Dlatego tak ważne jest, aby ostrzegać, czym kończą się homoadopcje.
Jestem bardzo dumna z działaczy Fundacji, którzy weszli w sam środek „miasteczka równości” i tam z sukcesem edukowali uczestników parady. Szczególnie w Warszawie – mieście tak bardzo zniszczonym przez sześciokolorową ideologię.
Interwencja ws. aborcji w Lublinie
W poniedziałek w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Kard. Wyszyńskiego w Lublinie przedstawiciele Fundacji towarzyszyli w interwencji poselskiej posłowi Witoldowi Tumanowiczowi z Ruchu Narodowego. W miejscu, gdzie doszło do urodzenia żywego dziecka z aborcji – a następnie do śmierci tego dziecka już poza organizmem matki – przyszliśmy domagać się prawdy o tym, co stało się z tym dzieckiem. Bo oświadczenia wydawane przez szpital niestety niczego nie wyjaśniają. Co więcej – wiemy z wymiany pism z placówką, że dokonuje się tam aborcji psychiatrycznych, czyli interpretuje przepisy w sposób, który powinien znaleźć się pod lupą prokuratury.
W trakcie interwencji dyrektor szpitala Piotr Matej był wyraźnie zdenerwowany i źle reagował na pytania o dziecko. A przecież prawda o tym, co dzieje się w placówce wobec najmniejszych i najbardziej bezbronnych pacjentów, należy się opinii publicznej. Szpital pracuje za pieniądze, które każdy z nas wpłaca do NFZ – dlatego wszyscy powinniśmy wiedzieć, kogo i jak za te pieniądze się zabija. I powinniśmy móc rozliczyć winnych.
Oto krótkie video z interwencji:
***
Takie interwencje wymagają czasu, pracy naszego zespołu prawnego i obecności naszych działaczy w całej Polsce. Proszę pomóc nam działać i wesprzeć Fundację.
***
Sukces protestów pod aborcyjną rzeźnią – Abotak traci sponsora
Mam też dla Pana wiadomość, która pokrzepia nasze serca. W wyniku nieprzerwanej, trwającej już niemal półtora roku presji prolife na Aborcyjny Dream Team, polskie aborterki straciły dużego sponsora.
Od pierwszego dnia funkcjonowania rzeźni Abotak przy Wiejskiej Fundacja Życie i Rodzina intensywnie pikietuje i omadla to miejsce. Jesteśmy tam wielokrotnie w ciągu miesiąca, doprowadziliśmy do sytuacji, w której wiele kobiet rezygnuje w ogóle z kontaktu z ADT, bo nie wiadomo, kiedy tam będziemy, a potencjalne klientki ośrodka obawiają się spotkać po drodze naszych działaczy.
To nie wszystko. Spowodowaliśmy już także zerwanie co najmniej kilku spotkań z promotorami zabijania – autorami genderowych komiksów i książek promujących aborcję.
W wyniku naszych pikiet uciekali tylnym wyjściem i nie mogli w spokoju prowadzić agitacji za aborcją. Paraliżujemy działalność pseudokliniki poprzez szeroko głośny protest z użyciem wielkoformatowych zdjęć zabitych dzieci – działacze Fundacji zasłaniają banerami okna Abotaku i pokazują zbrodnię aborcji taką jaka ona jest – brutalna i krwawa.
Aborterki same przyznają, że w tych warunkach nie mogą spokojnie pracować. To doskonała wiadomość, bo w ich wypadku „pracować” oznacza zabijać maleńkich ludzi.
Projekt przychodni aborcyjnej właśnie zaliczył widowiskową porażkę, a Natalia Broniarczyk i Justyna Wydrzyńska poniosły osobistą klęskę.
***
Prosimy o pomoc, aby działać dalej, aż do zamknięcia Abotaku.
***
Fundacja Życie i Rodzina kontynuuje akcję #StopABOTAK – prowadząc akcję modlitewną i protest społeczny pod oknami warszawskiego abortorium oraz na drodze prawnej poprzez szereg zawiadomień, które złożyliśmy do organów ścigania.
Mocno wierzę, że z Pańską pomocą doprowadzimy do zamknięcia krwawego ośrodka na Wiejskiej.
Wszystkie akcje Fundacji są możliwe dzięki Pańskiemu wsparciu modlitewnemu i finansowemu – z serca dziękuję za to zaangażowanie.
Nie schodzimy z posterunku.
Z wyrazami szacunku i wdzięczności,
Kaja Godek Fundacja Życie i Rodzina www.RatujZycie.pl |
PS – Jako organizacja społeczna jesteśmy na pierwszej linii wobec wrogów życia – środowisk, które mają poparcie władzy i wielkich mediów. Z Pańską pomocą możemy stawiać im tamę poprzez działania, które dają realne efekty.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/