VI Marsz dla Królowej Polski w Częstochowie. Współodkupicielka i Pośredniczka Wszelkich Łask.

VI Marsz dla Królowej Polski w Częstochowie

Tegoroczny marsz zgromadził rekordową liczbę uczestników

Marsz dla Królowej Polski to jedyne w naszej ojczyźnie oddolnie organizowane obchody uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej. W tym roku marsz przeszedł ulicami Częstochowy po raz szósty, tym razem nową trasą, a liczba uczestników zaskoczyła organizatorów.

Hasłem tegorocznego marszu były słowa: „Maryjo, Współodkupicielko i Pośredniczko Wszelkich Łask, módl się za nami!”. Były one nie tylko wezwaniem modlitewnym, ale i ‒ w obliczu noty doktrynalnej Mater Populi fidelis ‒ obroną tytułów należnych Matce Bożej.

Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 12:30 Mszą św. odprawioną w kaplicy pw. św. Ludwika Marii Grigniona de Montfort w Częstochowie. Po Najświętszej Ofierze uczestnicy zgromadzili się przed kaplicą, gdzie najpierw wysłuchali krótkiego referatu na temat historii królowania Maryi nad Polską, a następnie nauki wygłoszonej przez ks. Antoniego Myślińskiego FSSPX. Kapłan wskazał na wyraźny wymiar religijny marszu, podkreślając, że jest on wspólnym wyznaniem wiary w to, że Najświętsza Maryja Panna jest Królową Polski, a wierni winni Jej służyć.

Ksiądz Myśliński nie unikał trudnych tematów. Mówiąc o głębokim kryzysie w Kościele, zwrócił uwagę na wzrastającą ilość herezji i zgorszeń płynących z najwyższych instancji kościelnych. Wymieniwszy oficjalne zanegowanie tradycyjnych tytułów maryjnych (tzn. „Współodkupicielki” i „Pośredniczki Wszelkich Łask”) i przypomniawszy niedawną wizytę anglikańskiej „biskupki” w Watykanie, zaapelował do zebranych: „Nie możemy udawać, że nic się nie dzieje!”. Następnie sformułował jasne wezwanie do wszystkich wierzących: „Każdy, kto chce zachować katolicką wiarę dla przyszłych pokoleń i każdy, kto chce się zbawić, musi stanąć po stronie prawdy”. Wskazał też konkretny program działania: „Trzeba zacząć publicznie wymagać od proboszczów, od biskupów miejsca, odżegnania się od tych herezji i błędów”.

Kluczowym elementem przemowy było przypomnienie o obronie Jasnej Góry podczas szwedzkiego potopu. Kapłan zestawił ówczesny zbrojny najazd z dzisiejszą „inwazją duchową i doktrynalną”, wskazując, że współczesny kryzys – podobnie jak w XVII wieku – jest napędzany przez zdradę i kompromis z błędami. Jednakże, tak jak wówczas ocalenie przyniosła wierność małej garstki obrońców i wstawiennictwo Maryi, tak i dziś musimy z nadzieją spoglądać na oblicze naszej Królowej, która niegdyś dała „siłę najpierw małej garstce, później coraz większej ilości osób, które przeżywają refleksję, zaczynają się nawracać. I rzeczywiście po latach Szwedzi zostali wypędzeni. Wiara katolicka została w Polsce uratowana”.

Czcigodny kapłan podkreślał znaczenie systematycznej pracy: „Musimy powoli, długofalowo nawracać nasz naród. Musimy powoli, długofalowo, cierpliwie bronić prawdy i żyć po katolicku”. Ostrzegł przed iluzją szybkiego sukcesu: „To nie chodzi, żeby tutaj przyjechać i przemaszerować. Musimy pracować cały, cały rok”. I przedstawił wizję stopniowej odbudowy: „Każda nasza kaplica, każdy nasz przeorat, to jest mała Częstochowa – od Szczecina po Jarosław, od Suwałk po Bolesławiec, od Nowego Sącza do przeoratu w Gdyni. To są nasze Częstochowy, bo tam jest Najświętszy Sakrament, tam jest Pan nasz Jezus Chrystus i tam jest również Niepokalana i Ona nas broni w tej wierze”.

Nauka zakończyła się pełnym nadziei przesłaniem, wskazującym również konkretny cel: „Kiedyś w przyszłości, kiedy nie będzie już nas tutaj kilkaset osób, kiedy będą tysiące, być może dziesiątki, setki tysięcy, wtedy wmaszerujemy do klasztoru, wtedy wmaszerujemy na Jasną Górę i już tam zostaniemy. Wtedy odbijemy klasztor; odbijemy dla królowania Chrystusa i naszej Królowej”.

Tuż po wygłoszonej nauce, w asyście służb porządkowych, wyruszył liczący ponad 400 uczestników VI Marsz dla Królowej Polski. Na początku odśpiewano Godzinki, po których zgromadzeni odmówili różaniec: część radosną po polsku, bolesną po łacinie, a chwalebną odśpiewali również w języku łacińskim. Każda tajemnica była oddzielona pieśniami maryjnymi. Po wkroczeniu na Aleję Najświętszej Maryi Panny ks. Myśliński zaintonował Litanię loretańską, w której zgodnie z przywilejem nadanym naszemu narodowi Polacy mogą wzywać Maryję jako swoją Królową. Po wejściu na Błonia Jasnogórskie uczestnicy odmówili Akt Poświęcenia się Narodu Polskiego Najświętszej Maryi Pannie i odśpiewali Bogurodzicę. Na zakończenie marszu ks. Myśliński udzielił zebranym błogosławieństwa; po nim nastąpiły podziękowania od organizatorów oraz wspólne zdjęcie.

Warto przypomnieć, że pierwszy Marsz dla Królowej Polski przeszedł ulicami Częstochowy 3 maja 2021 r., a uczestniczyły w nim zaledwie… dwie osoby. Przez sześć lat inicjatywa zyskała na znaczeniu, przyciągając coraz większą liczbę wiernych z całej Polski, a także z Niemiec. Już teraz organizatorzy zapraszają na VII Marsz dla Królowej Polski w przyszłym roku i przypominają słowa o. Maksymiliana Kolbe: „Trzeba koniecznie cały świat dla Niej zdobyć, by panowanie grzechu ustało”.

https://youtube.com/watch?v=LMOA8DA8ZAk%3Ffeature%3Doembed
Tegoroczny marsz zgromadził rekordową liczbę uczestników