W oparach polskiego absurdu. Mentzen nie zostawił suchej nitki. „Cztery nic nierozumiejące panie”
6.06.2026 nczas/w-oparach-polskiego-absurdu-nic-nierozumiejace-panie
Sławomir Mentzen odniósł się do kilku ostatnich absurdalnych działań i wypowiedzi wiceminister sportu, Rzecznik Praw Dziecka oraz minister kultury. Choć wpis wydaje się być żartobliwy, to zadał przy tym kilka bardzo ważnych pytań.
W ostatnim czasie kilka spraw mocno uderzyło opinię społeczną w Polsce. Ze względu na koniec roku szkolnego, zacząć należy od pisma RPD, która przekonywała, że dawanie przez prywatną firmę lodów dzieciom za świadectwo z czerwonym paskiem może być dyskryminacją. Więcej o tym w artykule poniżej.
Z kolei minister kultury Marta Cienkowska broniła haraczu reprograficznego, wprowadzonego pod pretekstem dbania o twórców w Polsce. Przekonywała, że haracz nie uderzy w zwykłych ludzi, tylko w korporacje.
No i Żaneta Cwalina-Śliwowska, nowa wiceminister sportu uważa, że interesowanie się ludzi sportowcami to dyskryminacja kobiet. O tym więcej w tekście poniżej.
Do tych sytuacji odniósł się w trochę żartobliwy sposób Sławomir Mentzen. Zadał przy tym jednak kilka bardzo poważnych pytań.
„Wiceminister sportu Żaneta Cwalina-Śliwowska nie rozumie, dlaczego ludzie bardziej interesują się piłką nożną mężczyzn i Robertem Lewandowskim, zamiast piłką nożną kobiet i Ewą Pajor. Uważa, że to dyskryminacja kobiet” – napisał na X Sławomir Mentzen.
„Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak nie rozumie, dlaczego lodziarnia chciała nagrodzić lodami dzieci z paskiem na świadectwie, a nie wszystkie dzieci. Uważa, że to dyskryminacja 'osób uczniowskich’” – kontynuował Mentzen.
„Minister kultury Marta Cienkowska nie rozumie, dlaczego artyści powinni sami się utrzymywać i sami płacić za siebie składki. Uważa, że to dyskryminacja artystów” – wyliczał dalej.
„Minister klimatu Paulina Henning-Kloska nic nie rozumie. Uważa to za dyskryminację” – czytamy w poście na X.
„Mam pytanie. Jak wygląda proces selekcji na wysokie stanowiska w państwie? Jakie są kryteria? Jak to się stało, że te cztery nic nierozumiejące panie, znajdują się na tak wysokich stanowiskach? Dlaczego tolerujemy to, że sporymi instytucjami zarządzają ludzie, którzy nie byliby w stanie zarządzać budką z lodami?” – zapytał Sławomir Mentzen.