Oczko

Szanowni Państwo!

Oto dwudziesty trzeci w tym roku SOBOTNIK.

Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd www.mtodd.pl

Oczko     23/2026(777)

     Czy puszczam do Państwa „oczko”? Pewnie tak, bo trzy razy siedem, to dwadzieścia jeden, czyli oczko właśnie, inaczej: wygrana. Hazard jest mi obcy, więc nie będę dalej ciągnęła tego wątku. Ale może czas na czwarty tomik felietonów zakończony tym właśnie numerem 777? Co wydrukowane, tego nie da się skasować jednym kliknięciem.
     O czym tu by pisać, nie popadając w skrajny pesymizm? Trudno bowiem nie zauważyć, że Unia Europejska konsekwentnie i ciężko pracuje nad tym, żeby lekarze niszczyli zdrowie, prawnicy prawo, uniwersytety wiedzę, prasa informację, a banki ekonomię.
     Jedynie „Prawdziwy Europejczyk polskiego pochodzenia” nie musi się martwić, bo ma zaprzyjaźnionego lekarza, sędziego, rektora i redaktora, a dotacje należą mu się z przynależności i racji samego istnienia.
     Na marginesie, warto wspomnieć, że z informacją bywa różnie, bo to zależy od tego, z jakiego źródła i kto te „wiadomości” czerpie. Mimo to, należy odnotować niewątpliwy sukces obecnej władzy, jeśli chodzi o wmówienie pewnego przekonania. Większość Polaków zdaje się wierzyć, że Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina istniał zawsze.

Nawet udało się na to nabrać Sztuczną Inteligencję. Robi ona filmy o przedwojennej Warszawie z PKiN w tle. Sztuczna inteligencja tworzy więc sztuczną historię, podobnie jak niektórzy historycy, a bardziej politycy.

Rozrywka‒ Lubisz kryminały? – spytała Małgorzata.
‒ Jako rozrywkę, tak. Pod warunkiem jednak, że nie ogranicza się do samych scen rozrywania ludzi na strzępy. – stwierdził DUCH CZASU.
‒ Wolisz takie polegające na rozwiązywaniu zagadki, jak w serialu Columbo?
‒ Właśnie.
‒ Obawiam się, że nie wszyscy odczytują właściwie na czym polega urok porucznika.
‒ Twoim zdaniem na czym, bo chyba nie na stroju.
‒ Mylisz się. Ten prochowiec ma duże znaczenie.
‒ A zauważyłaś, że bywa nadużywany, zwłaszcza w scenach na plaży?
‒ Zauważyłam.
‒ Bo albo roznegliżowanym dziewczynom powinno być zimno, albo porucznik powinien się pocić.
‒ Podejrzewam, że tym prochowcem zafascynowali się twórcy innego serialu. Porucznika zastąpili koszmarną babą, a prochowiec radziecką uszatką.
‒ Skąd to wiesz?
‒ Serial jest emitowany na sąsiednim kanale telewizyjnym, ale nie mogę się zmusić do oglądania go dłużej niż trzy sekundy.
– To i tak jesteś wytrzymała.