Zamachy na dziedzictwo kulturowe Polski
Autor: Rebeliantka, 3 kwietnia 2026
/tekst z 20 marca opublikowany w “Warszawskiej Gazecie”/
To zdumiewające, jak niekompetentne decyzje radnych mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian w przestrzeniach o fundamentalnym znaczeniu dla polskiego dziedzictwa kulturowego. Przeanalizujmy przypadek Poznania i Gietrzwałdu.
Prezydent Nawrocki w obronie Ostrowa Tumskiego w Poznaniu
Prezydent Karol Nawrocki oraz ministrowie Kolarski i Kotecki w dniu 9 marca 2026 r. wzięli udział w Forum Troski o Ostrów Tumski, spotykając się z przedstawicielami środowisk społecznych i eksperckich, w tym archeologami, historykami sztuki, konserwatorami zabytków oraz członkami komitetu obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej „Ostrów Tumski, Ostrówek i Śródka – najstarsze dzielnice miasta Poznania”.
Omawiano kontrowersje wokół planu zagospodarowania wyspy, który przewiduje powstanie na jej terenie dzielnicy mieszkaniowej. Ostrów Tumski to obszar o szczególnej wartości historycznej i symbolicznej, miejsce związane z początkami państwa polskiego, siedziba pierwszych władców oraz przestrzeń, która obejmuje bezcenne zabytki, w tym palatium Mieszka I i kaplica Dobrawy. Obszar ten winien być chroniony na mocy ustaw: Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Dodatkowo, plany miasta powodują powstanie innych ważnych zagrożeń: olbrzymie zagrożenie zalewowe w związku z ewentualną zabudową, negatywne skutki znacznych ingerencji w grunty i to daleko poza zabudowywanym obszarem, w tym w rejonie katedry, znaczny wzrost natężenia ruchu samochodowego, który z wysokim prawdopodobieństwem doprowadzi do runięcia najstarszego kościoła na terenie miasta (pw. NMP), etc.
Uczestnicy spotkania u prezydenta (m.in. prof. Stanisław Czekalski, przewodniczący Komitetu ds. Parku Kulturowego na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, dr hab. inż. Jędrzej Wierzbicki, geolog z UAM, ks. kanonik dr Waldemar Hanas, ekonom poznańskiej kurii, przewodniczący Zarządu Osiedla Ostrów Tumski-Śródka-Zawady-Komandoria Piotr Lecyk, prof. Cezary Kościelniak, reprezentujący Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, warszawski miejski aktywista Jan Śpiewak, dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu Tomasz Łęcki, dr Agnieszka Stempin z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu, prezes poznańskiego oddziału Towarzystwa Opieki Nad Zabytkami Dorota Matyjaszczyk, prezes poznańskiego oddziału Stowarzyszenia Historyków Sztuki dr Tomasz Ratajczak) wskazywali na możliwe rozwiązania tej sytuacji: powołanie Komitetu ds. parku kulturowego na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, czy utworzenie centrum nauki, podobnego do Centrum Nauki Kopernik, które pozwoliłoby nie tylko kultywować tradycję kolebki polskiej państwowości, ale także ogniskować wszelkie wysiłki zmierzające do pielęgnowania dziedzictwa. Przede wszystkim jednak zablokowanie planów zabudowy deweloperskiej na wyspie i dodanie terenu całego Ostrowa Tumskiego do rejestru pomników historii. Inicjatywy te nie cieszą się jednak zainteresowaniem większości radnych miejskich w Poznaniu.
Cała wyspa jest już zabytkiem, znajduje się zatem pod kuratelą Miejskiego Konserwatora Zabytków. Obecna na spotkaniu Joanna Bielawska-Pałczyńska zgodziła się z większością argumentów, także w kwestii uczynienia z całego Ostrowa Tumskiego pomnika historii, z drugiej strony nie wyklucza jednak na nim zabudowy deweloperskiej. Urzędniczka mogłaby nawet jednoosobowo zablokować plany budowy osiedla, jednak tego nie robi. Podobnie jak Wojewódzki Konserwator Zabytków, Jacek Maleszka, również obecny na forum.
Uczestnicy spotkania liczą mocno na wsparcie prezydenta RP Karola Nawrockiego, tym bardziej, że już w 2008 roku Ostrów Tumski został uznany przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego za Pomnik Historii, co potwierdza jego rangę w skali całego kraju. Prezydent Nawrocki zadeklarował pomoc.
Co dalej z Gietrzwałdem?
Niejasne są perspektywy planów inwestycyjnych w Gietrzwałdzie, miejscu uznanych przez Kościół objawień Matki Bożej kierowanych w 1877 roku do Polaków za pośrednictwem wizjonerek Justyny Szafryńskiej i Barbary Samulowskiej. W przyszłym roku przypada 150-ta rocznica tych niezwykle ważnych dla Polski Objawień. Nie jest wykluczony przyjazd na uroczystości Papieża Leona XIV.
Dzięki ogromnemu wysiłkowi społecznemu udało się zablokować planowaną w Gietrzwałdzie potężną inwestycję Lidla (wielki magazyn odpadów, w tym niebezpiecznych). Władze gminy nie rezygnują jednak z planów kontrowersyjnych inwestycji. 16 marca mają się odbyć konsultacje społeczne dotyczące tych planów. W tej sprawie wypowiedzieli się społecznicy.
Jacek Wiącek, szef Komitetu Obrony Gietrzwałdu, od 3 lat walczący z błędnymi planami inwestycyjnymi, napisał na blogu Komitetu: Nasz urbanista ujawnił skandaliczne zapisy w projekcie planu ogólnego dla gminy Gietrzwałd. Na błoniach Sanktuarium wpisano np. elektrownię słoneczną (czyt. farma fotowoltaiczna), “zapomniano” jednocześnie wrysować w plan św. źródełko wraz z opisem w legendę planu, tak jak gdyby w ogóle nie istniało. W Gietrzwałdzie ustanowiono również obszar pod cmentarz wielkości ok 20 h, to jest obszar, na którym można by ulokować nawet 40 tysięcy grobów
Pytanie dla kogo te groby, bo mieszkańców w Gietrzwałdzie jest ok. 500 osób, a cala gmina liczy ok. 7 tysięcy, przy czym większość miejscowości ma swoje cmentarze. Poszerzono także obszar pod zabudowę techniczną po niedoszłym Lidlu, hale wielkogabarytowe, magazyny i składy o kolejne dziesiątki hektarów. Co wójt chce z Gietrzwałdu zrobić ? Nekropolię, miejscowość przemysłową czy jedną wielką farmę fotowoltaiczną, a może wszystko naraz?
Stanowisko zajął też 11 marca Ogólnopolski Komitet Obrony Gietrzwałdu (O.K.O.G.), powołany z inicjatywy Grzegorza Brauna. Komitet chce przekonać mieszkańców gminy i samorząd do oparcia rozwoju nie o inwestycję o podobnej skali i charakterze jakim miało być Centrum Logistyczne Lidla, a w oparciu o potencjał Sanktuarium Maryjnego. Komitet przypomina, że Lidl wycofał się po 3. latach protestów społecznych i ocenia, że aktualny projekt planu ogólnego gminy otwiera drogę do podobnej inwestycji. W stanowisku członkowie Komitetu piszą m.in., że: O.K.O.G. wielokrotnie podejmował próby przekonania władz gminy Gietrzwałd do zmiany kierunku polityki planistycznej, dotyczącej zagospodarowania terenów zlokalizowanych w Gietrzwałdzie przy ul. Szkolnej, tj. w promieniu niecałych 2,0 km od Sanktuarium. Nowy projekt planu ogólnego przewiduje w tym miejscu wyłącznie strefę usługową o profilu: teren składów i magazynów.
Postanowienia planu ogólnego oznaczają możliwość realizacji w stosunkowo niewielkiej odległości od Sanktuarium na bardzo rozległym terenie intensywnej i wysokiej zabudowy. Oznacza to nieodwracalne zerwanie z zasadami polityki planistycznej zakładającej wyznaczenie terenów tylko dla inwestycji nie zaburzającej krajobrazu i nie wpływającej negatywnie na uwarunkowania Gietrzwałdu jako miejsca kultu religijnego. Oznacza to następujące negatywne skutki: potencjalną możliwość realizacji na tym terenie inwestycji wysoce uciążliwej ze względu na generowany ruch samochodów ciężarowych, emisję hałasu i zanieczyszczeń środowiska, obciążenie infrastruktury drogowej i komunalnej; nieodwracalne zaprzepaszczenie potencjału tego terenu w oparciu o Sanktuarium m.in. rozwoju sektora usług turystyki i powiększenia bazy noclegowej dla zwiększonego ruchu pielgrzymkowego; nieodwracalną zmianę charakteru wsi Gietrzwałd, która stanie się jedynie zapleczem lokalnego centrum przemysłowego – co wpłynie negatywnie na rozwijający się obecnie ruch pielgrzymkowy (osiągający już teraz poziom od 800 tys. do 1 mln pielgrzymów rocznie).
O.K.O.G. podkreśla na koniec, że: głębia i bogactwo Objawień Maryjnych w Gietrzwałdzie są niepowtarzalne nigdzie indziej, wciąż czekają na odkrycie zarówno przez Polaków, jak i katolików z całego Świata. Uwarunkowania historyczne nie pozwoliły na taki rozwój tego miejsca, jaki stał się udziałem Fatimy czy Lourdes, jednakże obecny czas – ze względu na zbliżającą się rocznicę 150-lecia Objawień – stanowi szansę na to, by Sanktuarium w Gietrzwałdzie stało się znane w całej Polsce i w całym świecie, stając się polskim Sanktuarium Narodowym.
[Prezydent Nawrocki powinien objąć troską także Gietrzwałd na Warmii ! md]