Strefa buforowa w Gdańsku?
Chcą zakazać modlitwy
przy szpitalu na Zaspie!
16 stycznia, 2026 ratujzycie.pl/strefa-buforowa-w-gdansku-chca-zakazu-modlitwy-szpital-na-zaspie/
Lobby aborcyjne w Polsce coraz śmielej próbuje wprowadzić ograniczenia dla modlitw i działań prolife wokół szpitali, które zabijają poczęte dzieci. To, co osiągnęli w Anglii, Francji, czy Autralii, chcą teraz wprowadzić w naszym kraju. Ostatnio usiłują ograniczyć wolność zgromadzeń i wolność praktyk religijnych pod szpitalem na Zaspie w Gdańsku.
Dariusz Kostrzewa, prezes spółki Copernicus zarządzającej Szpitalem im. św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie, stworzył naprędce pismo o nazwie „Regulamin Porządkowy”. Zgodnie z nim w placówkach należących do spółki i na terenach do nich przylegających (takich jak chodnik!) zakazane miałyby być m.in. działania o charakterze religijnym, czyli… modlitwa!Prezes najwyraźniej bardzo boi się zaplanowanej na niedzielę pikiety w obronie nienarodzonych dzieci. Tak bardzo się boi, że próbuje w całkowicie bezprawny i bezpodstawny sposób jej zakazać!
Wewnętrznym regulaminem nie można przecież zmienić ustawy Prawo o zgromadzeniach – a ta pozwala na organizację pikiet na terenie otwartym bez względu na to, czy jest on administrowany przez organ publiczny, czy prywatny. Nie damy się zastraszyć! Niedzielna pikieta i różaniec odbędą się. Spotykamy się przed głównym wejściem do szpitala punktualnie o 12.
Zarządowi szpitala nie przeszkadza zabijanie dzieci. Ale modlitwa już tak
Szpital im. św. Wojciecha na Zaspie w Gdańsku przyznał się do zabijania dzieci poprzez aborcję z użyciem chlorku potasu. Aborcja chlorkiem potasu to wyjątkowo sadystyczna procedura, w wyniku której maluch zostaje uśmiercony jeszcze przed wywołaniem przedwczesnego porodu, by na pewno nie przyszedł na świat żywy. Zastrzyk w żywe, bijące serce powoduje ekstremalnie wielkie cierpienie. Tylko w okresie od lipca do września 2025 r. zabito w ten sposób w gdańskim szpitalu dwoje dzieci.
Prezes spółki zarządzającej placówką przyznał w rozmowie z proliferami podczas interwencji poselskiej, że nie wie, co czuje dziecko zabijane tą metodą, bo sam „nigdy nie miał nic wstrzykniętego do serca”. Tak zuchwali są obrońcy aborcji, gdy dostają pytania o swoje ofiary!
Aborcje, także te wykonywane na podstawie tzw. przesłanki psychiatrycznej, nie stanowią według zarządu szpitala im. Św. Wojciecha problemu. Ale obrońcy życia modlący się i pikietujący pod szpitalem – już tak!
Prezes Kostrzewa chce zakazać legalnego zgromadzenia
Wkrótce po ujawnieniu przerażających danych dotyczących aborcji w gdańskiej placówce Fundacja Życie i Rodzina zorganizowała pikietę i publiczny różaniec pod szpitalem św. Wojciecha. 21 grudnia 2025 r. kilkaset osób manifestowało swój sprzeciw wobec holocaustu na nienarodzonych. Modliliśmy się też o życie każdego maluszka, który w łonie matki trafia pod opiekę szpitala.
Ujawnienie prawdy o dzieciobójstwie na Zaspie nie spodobało się aborterom i wspierającym ich środowiskom. W odpowiedzi na zgłoszenie następnej pikiety zarząd spółki Copernicus przygotował naprędce regulamin stanowiący, że na terenach należących do spółki nie można prowadzić „działalności politycznej i religijnej”. Jeszcze tego samego dnia Urząd Miasta Gdańsk wystosował pismo do organizatorów planowanej pikiety z żądaniem zmiany miejsca zgromadzenia. Jest to działanie bezpodstawne i bezprawne!
Próba stworzenia strefy buforowej w Polsce
Regulamin spółki zarządzającej szpitalem nie może zmienić postanowień ustawy Prawo o zgromadzeniach, która mówi jasno, że zgromadzenie publiczne organizuje się na “otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób”. A chodnik przed szpitalem spełnia powyższą definicję. Próba zakazania manifestacji i modlitwy w obronie nienarodzonych przywodzi na myśl strefy buforowe tworzone w państwach Europy Zachodniej wokół klinik aborcyjnych. Dookoła nich nie można manifestować, rozmawiać z kobietami w ciąży, a nawet… cicho się modlić. Takie absurdalne regulacje obowiązują m.in. w Szkocji, Anglii i Walii. Czy Dariusz Kostrzewa chciałby podobnego prawa w Polsce?
Powstaje też pytanie, co jeszcze ma oznaczać zakaz działań o charakterze religijnym na terenach należących do spółki Copernicus.
Czy zarząd szpitala nie wpuści do placówki księdza z Eucharystią? Zamknie kaplicę szpitalną? Takie pomysły są sprzeczne z prawami pacjenta i zwyczajnie niebezpieczne.
Będziemy bronić najmniejszych pacjentów szpitala na Zaspie
W grudniowej rozmowie z obrońcami życia Dariusz Kostrzewa oznajmił, że poczęte dzieci w łonach matek nie są pacjentami szpitala na Zaspie i że stają się nimi dopiero po urodzeniu, bo przecież wcześniej nie mogą same przyjść do placówki.
Każde nienarodzone dziecko JEST pacjentem szpitala ginekologiczno-położniczego. Takie są fakty! Gdy na badanie lub poród przychodzi ciężarna matka, lekarze mają pod opieką dwie osoby: ciężarną i jej dziecko. Zaprzeczanie temu jest urąganiem zdrowemu rozsądkowi. Nie można przecież uznawać, że pacjentem jest tylko osoba, która może samodzielnie przyjść do szpitala. W takim ujęciu pacjentami nie byłyby też np. osoby przywiezione nieprzytomne przez ambulans. Albo kilkumiesięczne czy kilkuletnie dzieci, które są wciąż zależne od rodziców i przyjeżdżają w wózkach.
Mali pacjenci szpitala na Zaspie potrzebują obrony przed śmiercią. O ich cierpieniu nie można milczeć! Dlatego tak długo, jak odbywają się tam aborcje, będziemy o tym informować, pikietować i modlić się. Nie powstrzyma nas przed tym bezprawny dokument, przygotowany naprędce we współpracy ze środowiskiem trójmiejskiej skrajnej lewicy, błyskawicznie przesłany do Urzędu Miasta Gdańsk i używany jako straszak na obrońców życia.
Spotykamy się w niedzielę 18.01 o 12.00 przed głównym wejściem do szpitala.
Dołącz do nas, ratuj życie dzieci!