Czy wielka “awaria” sieci energetycznych w Portugalii, Hiszpanii, Andorze i na południu Francji to czysty przypadek?
Czy może kawałek większej całości. Element systemu tresury obywateli do tego, żeby nigdy nie mogli być pewni swojej niezależności od państwa.
A może po prostu to kolejna “teoria spiskowa”, która właśnie zamieniła się w… spiskową praktykę?
================================================
Mirosław Dakowski
Oczywiście “zieloni” ideolodzy “zapomnieli”, że tak dla słońca i wiatru, jak i dla energii jądrowej – niezbędne są MAGAZYNY ENERGII.
Muszą być tak małe, w skali gminy, nawet domu, ale i wielkie, w skali państwa. Dla nich, gnojków, to “nieoczywiste”.