Powtarzamy z uporem: Uwalniany przez człowieka CO2 nie powoduje efektu cieplarnianego.

Uwalniany przez człowieka CO2 nie powoduje efektu cieplarnianego. Poznaj publikację, która rozprawia się z ETS

7 października 2026 pch24/uwalniany-przez-czlowieka-co2-nie-powoduje-efektu-cieplarnianego-poznaj-publikacje-ktora-rozprawia-sie-z-ets

co2-3139225_1280.jpg
pixabay.com

Profesor Steven Chu, noblista w dziedzinie fizyki, w liście do swoich współpracowników napisał: „W świecie nauki ludzie są oceniani na podstawie treści swoich idei. Postępy pojawiają się dzięki nowym spostrzeżeniom, ale ostatecznym arbitrem każdego punktu widzenia są eksperymenty poszukujące bezstronnej prawdy, a nie informacje wyselekcjonowane, by poprzeć konkretny punkt widzenia. Siła naszej pracy wynika z tego fundamentu”1 .

Z kolei polski filozof, logik i etyk, prof. Tadeusz Kotarbiński, stwierdził, że: „Nauka polega na podważaniu wszystkiego, co można podważyć, bo tylko dzięki temu można wykryć to, czego podważyć się nie da”.

Stoimy zatem na stanowisku, że opieranie się na tzw. konsensusie naukowym w kwestii roli emitowanego obecnie przez człowieka dwutlenku węgla nie jest ani wyznacznikiem prawdy, ani naukowym podejściem (w istocie to anty-nauka). I nie ma tu znaczenia, ile osób (naukowców) taki konsensus popiera, bo jak słusznie zauważył Paul Claudel, „Prawda nie ma nic wspólnego z liczbą ludzi, którzy są o niej przekonani”.

Mimo to w opinii publicznej funkcjonuje narracja o szkodliwym wpływie CO2 na klimat, oparta na tzw. konsensusie dziesiątków tysięcy prac modelowych i symulacjach, która powoduje, że wiele osób obawia się kwestionować tę szeroko rozpowszechnioną hipotezę.

Tymczasem materiał przedstawiony w niniejszej pracy zawiera wyniki eksperymentów, które dowodzą, że dalszy wzrost stężenia CO2 w atmosferze, przy jego obecnym poziomie, nie może powodować wzrostu temperatury Ziemi. Oznacza to, że dodatkowe ilości dwutlenku węgla nie powodują już efektu cieplarnianego.

Obecne stężenie CO2 w atmosferze jest niskie (biorąc pod uwagę historię Ziemi) i wynosi około 420 ppm (części na milion), a już od wartości zaledwie około 150 ppm gaz ten nie powoduje efektu cieplarnianego, co bezpośrednio dowodzą dane empiryczne przedstawione w pracy [1] omawianej w niniejszym opracowaniu. Z danych tych wynika również, że usuwanie dwutlenku węgla z atmosfery nie ma najmniejszego sensu, ponieważ efekt cieplarniany do wartości około 150 ppm będzie prawie taki sam.

Jednak zbyt niskie poziomy CO2 szkodzą wzrostowi roślin. Na przykład, gdyby zawartość CO2 została obniżona do około 150 ppm, to wzrost roślin spowolniłby o 30–40%.

W wielu szklarniach powietrze jest wzbogacane do 1600 ppm CO2 w celu stymulowania wzrostu roślin. Ze względu na obecnie coraz szybszy wzrost roślin, stymulowany zwiększoną wydajnością fotosyntetyczną w wyniku wyższych poziomów CO2 w połączeniu z cieplejszymi warunkami otoczenia, powierzchnia roślin liściastych i iglastych na kontynentalnej powierzchni Ziemi zwiększa się rocznie o mniej więcej powierzchnię Niemiec2.

Przed rewolucją przemysłową (ok. 1750 r.) stężenie CO2 wynosiło około 280 ppm, natomiast najniższą wartość w historii Ziemi – około 180 ppm – gaz ten osiągał podczas okresów zlodowaceń. Z kolei najwyższe stężenia CO2 wynosiły od aż 1000 do 4000 ppm i wiązały się z występowaniem bujnej roślinności.

Przedstawione wyniki pełnej analizy ilościowej, opartej na danych pomiarowych z przeprowadzonych eksperymentów, wskazują, że już przy stężeniu CO2 znacznie niższym od obecnego mamy do czynienia z tzw. nasyceniem pochłaniania promieniowania odpowiedzialnego za chłodzenie naszej planety. Innymi słowy, promieniowanie (a zatem energia w postaci ciepła) schładzające Ziemię na skutek odprowadzania tej energii z atmosfery w przestrzeń kosmiczną nie może już być bardziej zatrzymywane przez dodatkowy CO2 generowany na przykład przez człowieka, czyli efekt cieplarniany nie może wzrastać.

A zatem dodatkowy dwutlenek węgla nie może bardziej ograniczać procesu chłodzenia (powodować wzrostu temperatury atmosfery i Ziemi), a tym samym nie odgrywa już roli gazu cieplarnianego.

Ponadto należy odnotować, że wykresy opracowane przez norweskich profesorów na podstawie danych z licznych stacji pomiarowych rozmieszczonych na całym świecie, analizowanych w krótkich odstępach miesięcznych, pokazują, że najpierw wzrasta temperatura, a dopiero po kilku miesiącach rośnie stężenie dwutlenku węgla w atmosferze.

Podobnie wyniki tzw. eksperymentu księżycowego wskazują, że promieniowanie podczerwone emitowane przez Księżyc, którego widmo jest zbliżone do widma promieniowania podczerwonego emitowanego przez Ziemię, po przejściu przez atmosferę ziemską nie jest pochłaniane przez dodatkowe ilości CO2 emitowane przez człowieka lub jakiekolwiek inne źródło. Zatem również i ten eksperyment potwierdza, że dodatkowy CO2 nie powoduje efektu cieplarnianego.

Z kolei pomiary satelitarne wykonane w odstępie 27 lat pokazują, że wzrost stężenia CO2 w atmosferze o 12,5% spowodował wzrost średniej temperatury Ziemi o mniej niż 0,02°C, czyli o wartość praktycznie niezauważalną, mieszczącą się w granicach błędu pomiarowego.

Warto zauważyć, że fakty (pochodzące w naszym przypadku z eksperymentu), w przeciwieństwie do opinii, nie wymagają potwierdzenia przez osoby cieszące się szczególnym autorytetem.

Więcej przeczytasz w publikacji „Uwalniany przez człowieka CO2 nie powoduje efektu cieplarnianego. Dowody eksperymentalne. ETS – wbrew nauce”

Kliknij TUTAJ i pobierz e-book

co2 (1)

1 Secretary Steven Chu Announces Departure, Accomplishments in a Letter to Energy Department Employees, *Renewable Energy World*, 1.03.2013, (https://www.renewableenergyworld.com/solar/secretary-steven-chu-announces-departure-accomplishments-in-a-letter-to-energy-department-employees/)

2 Winkler A.J. et al. (2019), *Earth system models underestimate carbon fixation by plants in the high latitudes*. *Nature Communications*, 10(1):885, s. 8.

Podatek ETS-2. Dla polskich rodzin dodatkowy koszt 1000-1500 zł miesięcznie. [Z polemiką].

https://dorzeczy.pl/ekonomia/792315/astronomiczny-koszt-ets-2-tyle-podatku-zaplaca-polacy.html

Podatek ETS-2. Dla polskich rodzin dodatkowy koszt 1000-1500 zł miesięcznie. Później więcej.

Podatek klimatyczny ETS-2 uderzy w polską gospodarkę, a więc w społeczeństwo. Relatywnie najwięcej zapłacą najubożsi. Wydatki przeciętnej rodziny wzrosną o około 1000–1500 zł miesięcznie.

O kosztach wdrożenia w Polsce ETS 2 Magdalena Uchaniuk rozmawiała w Radio Wnet z prof. Ziemowitem Malechą z Politechniki Wrocławskiej. Przypomnijmy, że ETS to unijny system handlu emisjami dwutlenku węgla. Jego druga odsłona ma objąć transport drogowy i budynki mieszkalne, co oznacza, że koszty opodatkowania z tego tytułu poniosą w praktyce wszyscy obywatele.

Astronomiczne koszty ETS 2 dla Polski

Z raportu „Energia, transport, społeczeństwo. Wpływ systemu ETS 2 na gospodarkę Polski” wynika, że w rezultacie wprowadzenia ETS 2 np. cena litra benzyny wzrośnie od 54 groszy do 1,48 zł. (Diesel wzrost od 63 gr. do 1,71 zł na litrze). Łącznie koszty wzrostu cen paliw związane z ETS 2 w transporcie wyniosą Polaków od prawie czterech do 10 miliardów euro rocznie.

ETS 2 za ogrzewanie gospodarstw domowych, będzie kosztowało Polaków dodatkowe od dwóch do pięciu miliardów euro rocznie.

Drastyczny wzrost kosztów życia

Profesor przypomniał, że Polska jest najbardziej poszkodowana, ponieważ budowany od dziesięcioleci specyficzny miks energetyczny w naszym kraju opiera się na węglu. Polski miks energetyczny działał dobrze, ale Komisja Europejska żąda likwidacji górnictwa w imię prymatu ideologii klimatycznej nad ekonomią. Docelowo Europa ma osiągnąć tzw. neutralność energetyczną. Naukowiec powiedział, że ETS-2 uderzy więc szczególnie mocno w polską gospodarkę i obywateli.

Według prof. Malechy z analizy raportu wynika, że po wprowadzeniu ETS 2 przeciętna rodzina będzie musiała dopłacać dodatkowo 1000–1500 zł miesięcznie, ale trzeba mieć też na uwadze, że za jakiś czas skończą się tzw. tarcze ochronne za które dopłaca z podatków państwo. Ekspert zaznaczył, że doprowadzi do zubożenia społeczeństwa i wykluczenia komunikacyjnego, zwłaszcza poza dużymi miastami.

Prof. Malecha powiedział, że w Stanach Zjednoczonych nie ma systemu ETS, a emisje dwutlenku węgla spadły tam bardziej niż w Europie przy jednoczesnym znaczącym wzrośnie PKB.

Tłumaczył też, że w Europie wprowadzenie ETS sprawia, że europejskie społeczeństwa ubożeją, wszystko drożeje, łącznie z technologiami, które w narracji Komisji Europejskiej mają powodować obniżenie emisji dwutlenku węgla.

Sztuczny podatek klimatyczny

ETS 2, jeśli nie zostanie to powstrzymane, obciąży kieszenie Polaków od 2027 roku. Być może zostanie on przesunięty na rok 2028. Konfederacja cały czas przypomina, jak dramatyczne rezultaty przyniósł ETS1. Ugrupowanie stanowczo sprzeciwia się uczestnictwu Polski w ETS i ETS 2.

Wielu analityków ekonomicznych, ale nawet polityków z ugrupowań rządzących, nie kryje, że dodatkowe opodatkowywanie sprzedawców paliw i budownictwa tak jak wcześniej energetyki i przemysłu, podwyższy Polakom rachunki i ogólnie ceny dóbr.

=================================

mail:

Ja rozumiem, że różni tzw. „profesorowie” mogą mieć problemy z wykonywaniem podstawowych działań matematycznych, ale Pan na pewno nie ma takich problemów. Dlatego uczulam na bezrefleksyjną wiarę i „podawanie dalej” takich bzdetów. Bo na tym tak cierpi Pana wiarygodność i Pana strony, że aż się przykro robi.

A teraz „ad rem”. Po prostym podzieleniu górnej wartości szacunku czyli 15 miliardów Euro przez 13 milionów rodzin w Polsce za diabła nie chce wyjść więcej niż 400 zł. A przy dolnej jest to ok. 160 zł.

Więc rzeczywisty koszt obciążeń statystycznej rodziny to 160-400 zł. To bardzo dużo ale kuda temu do 1500 zł, które „wyszło” panu Malesze i jakimś „matematykom” spod znaku „Energia, transport, społeczeństwo. Wpływ systemu ETS 2 na gospodarkę Polski”.

Ja rozumiem, że oni muszą takie bzdety publikować, żeby uzasadniać swoje istnienie. Ale Pan nie musi.

I choć wiedza kosztuje to z sympatii ma Pan ją ode mnie za darmo :

Ta wiedza zaczyna się i kończy na kwocie ok. 40 Euro za tonę CO2 w pierwszym roku obowiązywania  ETS2, co przełoży się na skokowym wzroście ceny węgla o ponad 600 zł/tonę oraz paliw, ok. 50 gr/litr benzyna i diesel oraz ok. 30 gaz.

W kolejnych latach ETS2 zakłada stopniowy wzrost ceny za emisję tony CO2, docelowo mnożnik razy 4.

I w taki prosty sposób powinno wyglądać przekazywanie wiedzy a nie jakieś szacunki z ….., bo skąd to nie wiadomo.

Pozdrawiam

EL

======================

Liczyć nie będę, bo [m.inn.] nie mam dostępu do danych pierwotnych. Ale zapraszam, gdyby ktoś z czytelników je miał.. md

======================

odp. :

Jeśli docelowy czynnik jest cztery, to
(od 160zł do 400zł) x 4 = od 640zł do 1600zł

tak jak podano w pierwszym artykule.

RW