Sąd: "Czterech śpiących" do rozbiórki
Wpisał: pmaj   
12.07.2013.

Sąd: "Czterech śpiących" do rozbiórki

 

pmaj 12-07-2013, rp

Warszawski Sąd Rejonowy miał zbadać, czy pomalowanie farbą pomników sławiących Armię Czerwoną było przestępstwem. Sprawę umorzył i wydał zaskakujące uzasadnienie.

Do akt postępowania dotarł portal tvp.info.

2 lipca 2013 r. sędzia Ewa Grabowska z Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Północ "na posiedzeniu w sprawie umorzenia postępowania przeciwko dwóm 21-latkom: Wojciechowi B. i Danielowi L. oskarżonych o zdewastowanie dwóch pomników ("Czterech śpiących", czyli "Braterstwa Broni" na pl. Wileńskim oraz "Wdzięczności Armii Radzieckiej" w Parku Skaryszewskim w 2011 r. - red.)" przyznała, że dowody wskazują, że to oni 17 września oblali je czerwoną farbą i umieścili napis "czerwona zaraza".

"Jednakże, aby przypisać im popełnienie czynów z art. 261 KK należy ustalić czy oba obiekty są pomnikami"  - napisała sędzia w uzasadnieniu. Przypomniała, że wzbudzają wiele kontrowersji i są historycy, jak i mieszkańcy Warszawy, dla których są one "zakłamanym świadectwem w historii dziejów Polski, kiedy to armia sowiecka nie udzieliła pomocy Powstaniu Warszawskiemu".

Analiza sprawy nakazała sędzi Grabowskiej uznać, że "w rozumieniu art. 261 KK" obiekty "nie spełniają definicji pomnika, bowiem ochronie prawnej podlega obiekt wzniesiony dla upamiętnienia zdarzenia bądź uczczenia osoby, której ta cześć jest należna"

"W obecnych realiach politycznych z krajobrazu naszego kraju zniknęło wiele pomników dokumentujących poprzednią epokę. Również obiekty 'Wdzięczności Armii Radzieckiej' oraz 'Braterstwa Broni' powinny ulec rozebraniu, tym bardziej, iż takie wnioski były składane już dwukrotnie. Fakt, iż oba obiekty nadal istnieją nie nobilituje ich do rangi pomnika i nie uzasadnia ochrony prawno karnej" - konkluduje sędzia.

Sprawa zakończyła się umorzeniem "z uwagi na brak znamion czynu zabronionego". Według tvp.info prokuratorzy byli zdumieni sentencją wyroku.  – Złożyliśmy już odwołanie od tej decyzji – powiedziała portalowi Renata Mazur, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga.

Pomnik Braterstwa Broni (nazywany pomnikiem "czterech śpiących, trzech walczących") odsłonięto w 1945 roku. Na czas budowy metra pomnik zniknął sprzed warszawskiego Dworca Wileńskiego. Jest poddawany renowacji, po czym wróci na plac, ale w inne miejsce,  za wylot ul. Cyryla i Metodego. Protestują przeciwko temu mieszkańcy pobliskiej wspólnoty mieszkaniowej, którzy twierdzą, że nikt z nimi tego nie konsultował. Rozbiórkę pomnika popiera również wiele innych, głównie prawicowych środowisk.

Oba pomniki po dewastacji zostały odnowione na koszt dzielnic, w których stoją.