Pochodzenie charyzmatów - boskie czy szatańskie?
Wpisał: ks. Karol Stehlin FSSPX   
08.07.2013.

Pochodzenie charyzmatów - boskie czy szatańskie?

 

[Trzy teksty o „charyzmatykach” wywołują wielkie poruszenie. Piszą mi przerażeni wyznawcy tego „ruchu”:

1)     ”to NIEMOŻLIWE!!” Odpowiedź: To są cytaty z oficjalnych publikacji „charyzmatyków” i neokatechumenatu. Poczytajcie np. „KATACHEZĘ” Kiko!

2)     Może tak i było, ale teraz...” . Odpowiedź: Kościół katolicki ma dogmaty. One się nie zmieniają, dają nam trwałość. A poglądy heretyków – oczywiście zależą od dnia, nastroju, mody..  ]

 

 

Z książki ks. Karola Stehlina Ruch charyzmatyczny. Czy to jest katolickie? Wyd. TE DEUM, Warszawa [warto kupić całą – bardzo aktualna. md]

 

Charyzmatycy uważają, że nadzwyczajne zdarzenia są znakiem i sprawdzianem obecności Ducha Św. To nowe doświadczenie wszechmocy Bożej w duszy, prawdziwa Odnowa życia duchowego. Ale jeśli to prawda, to jak Kościół  mógł istnieć przez ponad siedemnaście wieków bez tego zasadniczego środka uświęcenia i zbawienia.

 

Tak zresztą otwarcie twierdzi neokatechumenat:

Historia Kościoła kończy się edyktem cesarza Konstantyna (313 r.) i zaczyna się na nowo dopiero dzięki Drugiemu Soborowi Watykańskiemu. ("Katecheza”)

 

Ruch otrzymał ryt "chrztu" od zielonoświątkowców. Tym samym po raz pierwszy w historii protestancki rytuał znalazł się we wnętrzu Kościoła Katolickiego i jest nawet traktowany jako najważniejszy znak obecności Bożej. Czy więc protestantyzm jest i był prawdziwą religią a katolicyzm przez cały czas tkwił w błędzie?

Charyzmaty są identyczne u protestantów, żydów i katolików. Czyżby więc Bóg dawał swoją łaskę wszystkim religiom i potwierdzał prawowitość wszystkich wyznań poprzez swoje cuda? Byłby więc Bóg nielogiczny i w sprzeczności z samym sobą potwierdzając wykluczające się wzajemnie nauczania dotyczące Jego jakości, działalności i Jego życia wewnętrznego?

Chrzest w Duchu Świętym jest udzielany poprzez nałożenie rąk. Jest to rytuał i gest inicjacji, przekazania  władzy i mocy. Pierwszym ogniwem tego łańcucha jest nie-katolik. Skąd przychodzi nakaz przekazywania? Jeśli ani nie z Pisma Świętego, ani z Tradycji Kościoła, ani nawet z historii protestantyzmu, to zaczął się on 1 I 1900 r. Co to oznacza? Takie rytuały istnieją w różnych tajemnych zgromadzeniach praktykujących inicjacje: masoneria, różokrzyżowcy, kabała, religie animistyczne...

 

         W kodeksie prawa kanonicznego (kanon 1258) jest sformułowany zakaz uczestniczenia w ceremoniach niekatolickich pod karą ekskomuniki. A jeśli ktoś nie tylko uczestniczy w rytuale, ale nawet przyjmuje sam istotny ryt tych sekt?

 

         Aż do roku 1960 żaden teolog katolicki nie uznawał mówienia obcymi językami, prorokowania, uzdrawiania za owoce Ducha Świętego. Wręcz przeciwnie. W Rituale Romanum jest napisane, że mówienie w nieznanym języku

jest pierwszym z zewnętrznych znaków diabelskiego opętania .

 

Co do cudów uzdrawiania, to też istnieją one w sektach heretyków a nawet w religiach wschodnich. (Zob. Mt 24, 24: ,,Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych."). "po owocach ich poznacie!" Jeśli nie ma istotnych różnic między cudami u  charyzmatyków a cudami sekt heretyckich, spirytyzmu i magii, to znaki te na pewno są diabelskie.

Teologia określa moc diabła na podstawie słów św. Pawła, że diabeł ukazuje się jako anioł światłości. Może objawić się pod zewnętrzną postacią Jezusa Chrystusa, N.M.P, anioła czy świętego. Zwykle zjawia się pod piękną postacią i wabi duszę iluzją, że tak piękny może być jedynie Bóg.

Może symulować dary nadprzyrodzone: ekstazy, lewitacje. Stygmaty, uzdrowienia, przemieszczanie w przestrzeni rzeczy lub osób, fenomen światła, muzyka, niezwykłe dźwięki, zaskakujące wypowiedzi, objawianie najskrytszych tajemnic serca innemu człowiekowi, mówienie rzeczy które przekraczają rozum człowieka. Cała historia misji Kościoła Katolickiego i nauka demonologii są pełne takich zdarzeń. Kościół zawsze brał pod uwagę rozróżnienie między nadzwyczajnym zjawiskiem a prawdziwym nadprzyrodzonym cudem. Ten kto tego nie odróżnia popada w błąd. Uważa bowiem, że wszelkie nadzwyczajne zjawiska przychodzą od Boga.

Pod postacią anioła światłości może ukazywać się diabeł. W ten sposób łatwiej wprowadzić wiernych w błąd. Dlatego tak długo jak to tylko możliwe próbuje ukryć swoją twarz. Ludzie mają wierzyć, że chodzi o natchnienie Boga. Nie jest problemem dla niego pójść na ustępstwa zakładając, że w końcu osiągnie swój cel: wprowadzi dusze w błąd i zaszkodzi Kościołowi Świętemu.

         Nie waha się więc prawić pobożnych kazań, zapraszać do modlitwy, do pokuty, do postu a nawet do przyjmowania sakramentów. Nie waha się trochę przegrać aby potem wygrać wszystko. (By doprowadzić Lutra do pychy zachęcił go do straszliwej pokuty. W wielu ruchach heretyckich jest tak samo: dużo pokuty, modlitwy i z początku lepsze życie).

Moc diabła jest ogromna ale nie bezgraniczna. Można więc poznać drzewo po owocach. Wcześniej czy później można stwierdzić, że to nie sprawa Pana Boga. Pan Bóg jest czystym światłem, nie ma w Nim ciemności. Zaledwie drobny znak ciemności (byłby on sprzeczny z Bożą godnością) wystarczy by dostrzec, że ten ruch, objawienia... nie są dziełem Boga. A jeśli nie są dziełem Boga mogą być jedynie dziełem szatana.

Dlatego Kościół zawsze nakazuje kanonicznie sprawdzać każdy przypadek gdy mają miejsce takie nadzwyczajne zjawiska. W ruchu charyzmatycznym nigdy takiego badania nie przeprowadzono!!! Podstawową zasadą, fundamentem takiego badania jest zasada: "bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu" (dobro wynika z całkowitej przyczyny, zło wynika z jakiegokolwiek braku). Ponieważ Pan Bóg jest najwyższym dobrem ("całkowitą przyczyną"), nie może być w nim braku, wady czy błędu. Jeśli więc istnieje choćby mały błąd czy wada czy tylko brak integralności dobra, to nie pozostaje nic innego jak uznać, że przyczyną takiego niepełnego dobra czy zjawiska jest diabeł. W charyzmatyzmie jest całe mnóstwo rzeczy na pewno niezgodnych z wolą Boga i prawdziwą religią.

Zmieniony ( 09.07.2013. )