GDZIE BYLIŚCIE DZIŚ POLACY KIEDY ULICAMI SZLI DEWIANCI?
Wpisał: BARBARA RODE   
16.06.2013.

GDZIE BYLIŚCIE DZIŚ POLACY KIEDY ULICAMI SZLI DEWIANCI?

 

 

Dziś po raz pierwszy w Polsce poczułam się jakbym była w obcym miejscu, jak w Kanadzie albo jakimś innym znajomym aczkolwiek nie moim kraju. Dziś było mi bardzo przykro. Zdałam sobie sprawę, że oddaliśmy Polskę. Nie pamiętamy już Polskich bohaterów, którzy w imię Chrystusa walczyli o normalną ojczyznę.

Ulicami stolicy, mojej ukochanej Warszawy, przez kilka godzin szło kilka tysięcy najróżniejszych odmieńców. Szli śpiewając i tańcząc z dziećmi, z psami, z tęczowymi chorągiewkami. Czuli się u siebie, czuli się pewnie i wierzyli w to, że mają rację, że muszą otrzymać żądane przywileje.

To, że szli nie budzi mojego zdziwienia. W końcu do Polski również musiała dotrzeć lewacka rewolucja. Ale to, że nie było praktycznie nikogo kto przeciwstawiłby się tej manifestacji dewiacji to właśnie dziwi i zarazem przeraża. To tak, jakbyśmy oddali już Polskę i spisali ją na straty. Nie chodzi tu o żadną przemoc, o atakowanie ludzi na ulicy, w końcu w wolności każdy ma prawo do chodzenia gdzie chce, ale chodzi o zamanifestowanie, że społeczeństwo nie godzi się na demoralizację Polaków.

Kontr-manifestacja z udziałem kilku tysięcy przeciwników legalizacji odchyleń od normy, z jasno sprecyzowanymi hasłami stanowiłaby przeciwwagę, pokaz siły i dawałaby klarowny komunikat rządzącym. W rezultacie, mamy sytuację kiedy rzekomo katolickie społeczeństwo griluje, działkuje i ma głęboko gdzieś co dzieje się w ich ojczyźnie, a agresywna w swych działaniach mniejszość systematycznie realizuje swoje cele.

Czy naprawdę chcemy stracić Polskę? Czy nie rozumiemy, że jeżeli nie będziemy o nią walczyć to oddamy ją całkowicie obcym? Gdzie były dziś grupy prawicowe i narodowe? Te kilka osób stojących pod kościołem z banerami nie zrobiło na organizatorach i uczestnikach żadnego wrażenia. Przeciwnie, śmieli się im w twarz. Z uśmiechem też zawiesili biało-czerwoną flagę, wśród tych kolorowych, na swojej platformie i odśpiewali nasz hymn narodowy. ‘Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy’- głośno śpiewali. Czy nie widzicie, że oprócz tego, iż realizują krok po kroku swoją agendę prowadząc do degradacji i końcowej likwidacji Polski, to przejmują już narodowe symbole i przypisują sobie nasze wartości. Wstydźcie się młodzi Polacy!

Dziś poczułam się jak rok temu w Toronto, kiedy miałam wrażenie, że jestem na obcej planecie i tak bardzo chciałam wrócić do ojczyzny tęskniąc za narodem, który walczy o swoje wartości. Dziś obrzydzili mi moją Warszawę. Gdzie byliście Polacy?

Nie na tym patriotyzm polega, aby razem, w grupie wśród swoich maszerować ulicami miast. Tak jest najłatwiej, bezpiecznie i komfortowo. I nie na tym, aby kolejne lata wymachiwać flagą i wykrzykiwać powtarzające się hasła.

Ale na tym, aby walczyć o podtrzymanie tradycji, kultury, wiary i polskich wyznawanych od wieków wartości dla przyszłych pokoleń. Aby uczyć się patrząc na to co stało się już z innymi narodami, które zostały zdemoralizowane przez lewacko-gejowską rewolucję i zapobiec utracie własnego kraju. Aby podejmować konkretne działania, kontrolować, odsłaniać intrygi, manifestować niezadowolenie, blokować zło, chronić dzieci i wywierać naciski na rządzących. Gdzie byliście dziś młodzi Polacy?

A oni, wbrew temu co o sobie mówią, nie są bierni. Blokują narodowe demonstracje, pamiętamy Święto Niepodległości, ośmieszają i pogardzają innymi, pamiętamy Krakowskie Przedmieście, setki programów i filmów w propagandowej telewizji i w necie, drwią z wiary, z polskości, z wartości, promują cywilizację śmierci, forsują aborcję i eutanazję, wprowadzają swoich do organów decyzyjnych. Właśnie po to powstała partia Ruch Palikota- tylko po to, aby mieć swoich posłów i realnie osiągać kolejne cele. Dziś policja bez żadnego powodu inwigilowała obywateli, legitymowała przechodniów, otaczała kordonem osoby, które stały z banerem, odgradzała młodych Polaków na ulicach miasta pomimo całkowitego braku agresji z ich strony. Na dwóch panów trzymających baner, stojących na publicznym chodniku swojego miasta, przypadło do 22 policjantów.

Jawne popieranie ruchów lewackich przez władze państwa są już powszechne. Oprócz zdecydowanie przychylnego stosunku policji oraz uczestnictwa w festynie przedstawicieli władzy, w tym znanego pro-gejowskiego burmistrza Ursynowa również mainstreamowe media nie kryły swojego poparcia. Tęczowe chorągiewki można było zauważyć np. wetknięte w kamerę wideo Polsat News. Ciekawe czy teraz odczepią się od Skowrońskiego, który prowadził konferencję PiS-u w SDP i nieustannie grożą mu zwolnieniem z funkcji prezesa stowarzyszenia. Albo przywrócą do pracy Gmyza, w imię równości, wolności słowa i przekonań. Czy dozwolone jest jedynie opowiadanie się ‘tylko po tej właściwej’ stronie?

A na paradzie, tęczowe chorągiewki powtykane były dosłownie wszędzie. Brakowało tylko nagich, starszych panów, przedstawicieli kuratorium oświaty i napisów na miejskich autobusach: szczęśliwego dnia geja, żeby zbliżyć się do perfekcyjnej w tej dziedzinie Kanady. Potem już coraz łatwiej.

Tylko nie zdziwmy się któregoś dnia, że wzrosła liczba samobójstw, seryjnych zabójstw i przepisywanych leków psychotropowych, a naćpane nastolatki nie potrafią dodawać w zakresie stu i nie wiedzą, że istnieją inne kraje na świecie niż ich własny.

Te środowiska dobrze wiedzą co robią, mają plan i pomimo, iż są mniejszością realizują go. A co robi katolicka, polska większość? Jak walczy z systemową demoralizacją i końcową zagładą? Jak chroni swoje dzieci? Gdzie jest kiedy trzeba pokazać, że się nie zgadza, że protestuje?

Wstydźcie się Młodzi Polacy! Weźcie się w garść! Warto obejrzeć Cristiadę, tam są prawdziwi mężczyźni. Przestańcie grilować, zacznijcie patrzeć i słuchać i działać, to może jeszcze uda się Polskę uchronić.

BR