Dyktatura relatywizmu  tak i nie zarazem, tak ale nie, nie ale tak
Wpisał: Ks. Stanisław Małkowski   
15.06.2013.

Dyktatura relatywizmu – tak i nie zarazem, tak ale nie, nie ale tak

 

 

Źli ludzie, którzy zdobyli w Polsce władzę podstępem i przemocą

są rzecznikami śmierci duchowej i fizycznej Polski i Polaków

 

ORA ET LABORA

 

 

Ks. Stanisław Małkowski

 

Warszawska Gazeta 14 – 20 czerwca 2013 r.

 

KOMENTARZ TYGODNIA

 

 Twoja wiara Cię ocaliła”, mówi Jezus do nawróconej grzesznicy (Łk 7,50), a św. Paweł powie: „Człowiek osiąga usprawiedliwienie nie za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa” (Ga 2,16). Natomiast św. Jakub pisze w swoim liście: „Wiara bez uczynków martwa jest sama w sobie” (Jk 2,17). Wypowiedzi św. Pawła w liście do Rzymian i do Galatów, iż wiara zbawia nie uczynki, wydają się sprzeczne ze słowami św. Jakuba – uczynki zbawiają nie wiara. Tymczasem inne znaczenie mają wiara i uczynki u obu Apostołów. Jest wiara żywa i martwa. Diabły też wierzą, fałszywi katolicy również (są uczynki martwe i żywe, płynące z miłości). Tak więc żywa wiara ma łączyć się z żywymi uczynkami.

 

Źli ludzie, którzy zdobyli w Polsce władzę podstępem i przemocą są rzecznikami śmierci duchowej i fizycznej Polski i Polaków. Niszczenie Polski duchowe i materialne trwa. O ile w czasie stanu wojennego wypędzono z Polski ok. miliona młodych ludzi, o tyle III RP sprawiła dwu-i-półmilionową emigrację, uzasadnianą często: w tym kraju nie da się żyć. Pozostałych Polaków, zwłaszcza dzieci i młodzież poddaje się indoktrynacji rozumu, wiary i wolności. Uratować nas może benedyktyńskie wezwanie – módl się i pracuj (ora et labora).

Obrona ojczyzny i miłość do niej ma wyrazić się na wiele sposobów: przez niezależną od kłamstwa kulturę i edukację, przez społeczne działanie w duchu budowania wspólnoty, przez wierność polskiej tradycji i tożsamości. W tych działaniach uczestniczy i je wspiera Kościół dając wymiar modlitwy i wiary. Takie było i jest orędzie bł. męczennika ks. Jerzego Popiełuszki oraz niezliczonych polskich bohaterów i męczenników.

 

         Wciąż jeszcze większość Polaków sądzi, że aneksja przez UE jest dla Polski korzystna. W swoim czasie przekonało mnie świadectwo śp. Filipa Adwenta, Carla Bedermanna i Władimira Bukowskiego, ostrzegające przed Unią. Te przestrogi były jednak wołaniem na puszczy.

Myślenie wyraża się w mowie. Słowa i rozum są wzajemnie od siebie zależne. Przed skażeniem i zakłamaniem języka ostrzega Jezus „niech mowa wasza będzie: tak-tak, nie-nie, a co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,3). Ludzkie słowa mają wyrazić różnice między prawdą a kłamstwem, dobrem a złem, miłością a nienawiścią, światłem a ciemnością.

Od złego ducha pochodzi chaos pojęć niezdolnych dać poznanie Boga i stworzonej rzeczywistości. Szatan mówi „tak” śmierci i kłamstwu, „nie” –życiu i prawdzie. Jego metodą jest dyktatura relatywizmu – tak i nie zarazem, tak ale nie, nie ale tak. Wtedy wszystko może być zakwestionowane. Patronem takiego krętactwa jest znany polityk, który jest „za a nawet przeciw, dla którego „są plusy dodatnie i ujemne.

 

Powszechnym skażeniem mowy jest przeklinanie, używanie brudnych słów. Pierwszym, który przeklął Boga, ludzi i siebie, jest diabeł, dlatego przekleństwa są modlitwą do niego, a on przychodzi, skoro jest wezwany i szkodzi a następnie nie chce odejść. Modlitwa do Boga włącza nas w wielką wspólnotę, łączącą ziemię z niebem. „Kto wierzy i modli się, nigdy nie jest sam”, powiedział Benedykt XVI. Gdy środki ziemskie są niewystarczające dla zwycięstwa dobra nad złem, sięgamy po tę pomoc, która przychodzi z wysoka.

 

Dlatego podejmujemy Krucjatę Różańcową oraz modlimy się o uznanie społecznego panowania Jezusa w Polsce i o ofiarowanie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi.