Rokita - obrońca agentury
Wpisał: Krzysztof Wyszkowski   
14.06.2013.

Rokita - obrońca agentury

 

Krzysztof Wyszkowski Wyszkowski

 

Jan Maria Rokita służył układowi postkomunistycznemu z wiernością i zaciekłością równą tej, z jaką po latach sądy ścigały jego samego.

5 czerwca 1992 r., następnego dnia po obaleniu rządu Jana Olszewskiego, zażądał od Prokuratury Generalnej ("w imieniu Unii Wolności") ścigania mnie za wypowiedź z 3 czerwca 1992 r. w TVP. Groziła mi nie tylko wysoka grzywna, ale i więzienie, ponieważ w tym czasie obowiązywał komunistyczny kodeks karny, ustalający surowe kary za "znieważenie najwyższych organów PRL". Rokita twierdził, że oskarżyłem Tadeusza Mazowieckiego i Krzysztofa Skubiszewskiego o zdradę stanu, a pani prokurator oświadczyła mi, że twierdziłem, że Mazowiecki jest agentem rosyjskim.

W śledztwie brał udział Urząd Ochrony Państwa, Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji i prokuratury wszystkich szczebli. Przed skazaniem uchronił mnie najpierw wyjazd za granicę, a następnie zmiana prawa, w której zlikwidowano komunistyczny przepis o "lżeniu najwyższych organów władzy PRL". W efekcie, po ośmiu latach prześladowania przez Rokitę działającego w interesie układu postkomunistycznego, proces został umorzony. Wkrótce potem zostałem pozwany przez Lecha Wałęsę...

Wpłacę datek na korzyść Rokity, ale zaznaczam, że chodzi tu o skargę człowieka, który jak mało kto zasłużył się dla obrony interesów posowieckiej agentury w polskim życiu publicznym.

Krzysztof Wyszkowski

[Pisze Krzysztof : „Wpłacę datek na korzyść Rokity” . Jest to niesensowne z dwóch powodów: 1) powyższego, 2) na Krzysztofa zbieraliśmy datki z powodu jego walki z Bolkiem. Nie powinien tych pieniędzy marnować na JR.  MD]

[Dalej w oryginale są pisma z 1992 r. Opuszczam. Sporo. MD]

"Postanowienie o wszczęciu śledztwa (K. 12)

Dnia 16.10.1992 r. Halina Urbanek-Pindor [----]