- To gdzie twoje Porsche?
Wpisał: xxxx   
08.06.2013.

- To gdzie twoje Porsche?

 

- Palisz?
- Tak.
- Ile paczek dziennie?
- Trzy.
- Ile kosztuje jedna?
- 12 zł.
- Od dawna palisz?
- Od 20 lat.
- Uśredniając wydajesz 36 zł dziennie na papierosy, co daje 13140 zł rocznie. W ciągu ostatnich 20 lat wypaliłeś 262 800 zł. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że kiedyś papierosy były tańsze, nie uwzględniamy przecież kosztów inflacji, itp. Możemy więc założyć, że to faktycznie przybliżone wydatki?
- Zgadza się.
- Czy wiesz, że gdybyś odkładał te pieniądze w banku na oprocentowanym rachunku oszczędnościowym mógłbyś kupić sobie za to nowiutkie Porsche?
- A ty palisz?
- Nie.
- To gdzie twoje Porsche?

 *** 

 Mama pyta syna:
 - Synku, czy Ty masz problem z narkotykami??
 - Nie mamo, dzwonię i mam.
 
***
 - Jestem dobrą kobietą. Na przykład wczoraj rano dałam żulowi 10 złotych.
 - A co na to mąż?
 - Krzywił się, że mało, ale podziękował.
 
 ***
 ONA: - Seks dopiero po ślubie.
 ON: - No to jak wyjdziesz za mąż, zadzwoń...
 
 ***
 - Czy kobieta po pięćdziesiątce może jeszcze się podobać?
 - Tak, tak. A po dwóch jeszcze bardziej.
 
 ***
Jednak my górą!
Trzech przywódców republik bananowych spotyka się w barze na Karaibach i sącząc drinki rozmawiają o pracownikach w swoich krajach.
- W moim państwie - mówi pierwszy - ludzie pracują zawsze do zachodu słońca, lub do świtu. Nigdy krócej.
- W moim państwie - mówi drugi- ludzie pracują tak długo, aż padną z wyczerpania.
- A w moim państwie ludzie pracują aż do śmierci - odpowiedział wreszcie trzeci, na co dwóch jego przedmówców wzniosło toast:
- Wygrałeś Donek, twoje zdrowie!
 
***
Facet powinien pamiętać:
 - datę, kiedy się poznał z kobietą,
 - datę pierwszej randki,
 - kiedy po raz pierwszy poszli do restauracji,
 - dzień pierwszego pocałunku,
 - dzień pierwszego seksu.
Ale nie ma facetów, którzy by zapamiętali tyle dat.
Dlatego starają się zrobić to wszystko jednego i tego samego dnia.
 
***
Teść ma być operowany przez zięcia. Przed podaniem narkozy zapowiada:
 - Lepiej się postaraj, jeżeli ja umrę, to żona planuje przeprowadzić się do was.
 
 ***
Wraca pijany mąż późną nocą do domu. Otwiera drzwi, widzi, stoi żona z wałkiem i teściowa z patelnią. Mąż mówi:
- Idźcie spać, baby, nie jestem głodny!
 
 ***
Wraca gość z delegacji wcześniej niż zapowiadał. Wchodząc do domu  zauważył że w sypialni spod kołdry wystają dwie pary stóp: małe i duże.
Nabrał pewności co do niewierności żony. Z przedpokoju wziął kij  baseballowy i zaczął bić nim od stóp aż po głowy przez kołdrę, z  lubością wsłuchiwał się w jęki bitych. A że się trochę
zasapał, poszedł do kuchni się napić.
Wchodząc do kuchni zobaczył żonę przy zlewie.
- A, to ty kochanie - powiedziała - przywitałeś się z teściami?!
 
 ***
 - Wiesz... Mam cudownego męża. Nie pije, nie pali, nie bije mnie i nie zdradza, nie ogląda meczy, nie żałuje mi pieniędzy - mówi jedna.
 - Dawno go sparaliżowało?
 
***
Wchodzi pijany facet do mieszkania, siada przy stole i wali ręką  w niego mówiąc:
- Kto w tym domu rządzi?
- My - odzywają się, żona z teściową.
- To rządźcie dalej, bo przepiłem całą pensję.
 
 ***
- Ech, nie wyspałem się dzisiaj...
- A przyczyna?
- Przyczyna też się nie wyspała.
 
***
- Jak sądzisz, Stefan, czy maseczka z ogórków poprawia mój wygląd?
- Oczywiście, Marysiu. Ja nie rozumiem tylko, po co ty ją za każdym razem zmywasz?
 
***
- Jolka, ty palisz? Od kiedy?
- Od tego wieczoru, gdy mój mąż wrócił z delegacji i zobaczył peta w popielniczce.