wyszperane 6/06/13: Co łączy twórcę Iluminatów - Adama Weishaupta, Markiza de Sade, Zygmunta Freuda,
Wpisał: Jacek BEZEG   
07.06.2013.

wyszperane 6/06/13: Co łączy twórcę Iluminatów - Adama Weishaupta, Markiza de Sade, Zygmunta Freuda, jego siostrzeńca Bernaysa, Aleksandrę Kołłontaj...

 


Bestseller doktora Michaela Jonesa, który wyjaśnia pochodzenie i naturę nowoczesnych technik inżynierii społecznej i politycznej kontroli. Fascynująca i bogata faktograficznie lektura, ujawniająca zatajane fakty. Z wielką przenikliwością opisane w niej zostały mechanizmy, z których mieliśmy chyba nie zdawać sobie sprawy. Historia przeprowadzonego na ogromną skalę, udanego przeprogramowania zachodniej kultury.
Co łączy twórcę Iluminatów – Adama Weishaupta, Markiza de Sade, Zygmunta Freuda oraz jego siostrzeńca Edwarda Bernaysa, minister świeżo utworzonego rewolucyjnego rządu Aleksandrę Kołłontaj, działaczy partii socjalistycznych pierwszej połowy XX wieku, berlińską bohemę lat trzydziestych, mieszkańców i bywalców Harlemu, speców od propagandy obu wojen światowych, animatorów rewolucji seksualnej lat 60
., techników współczesnych metod kształtowania opinii publicznej?
http://www.bibula.com/?p=68231

 

Jeśli kiedykolwiek stanęlibyśmy wobec dylematu, w jakiej Mszy uczestniczyć – czy we Mszy św. Piusa V, czy we Mszy Pawła VI – potraktujmy to jako dylemat pozorny. Msza Trydencka jest katolicka i integralnie wyraża, fundamentalną dla katolickiego rozumienia Mszy, teologię Ofiary. Jest wolna od błędu. Zdrowy owoc katolickiej niezmutowanej wiary. Najdoskonalszy akt kultu. Idealna harmonia lex credendi i lex orandi. Katolicka harmonia.
   Szerokie upowszechnienie Mszy Świętej św. Piusa V będzie drogocenną i pewną drogą, aby Kościół na nowo zajaśniał blaskiem chwały Bożej!

http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2013/05/29/kard-alfons-maria-stickler-sdb-teologiczna-atrakcyjnosc-mszy-trydenckiej-audio-i-tekst/



Tradycja Kościoła uczy, że nasz Pan Jezus Chrystus założył jedyną widzialną społeczność, w której ludzie znaleźć mogą zbawienie, a społecznością tą jest Kościół rzymskokatolicki. Uczy też, że o ile nie przynależy się do Kościoła tego w sposób pełny i widzialny, lub przynajmniej nie jest się z nim zjednoczonym przez ukryte nadprzyrodzone pragnienie, nie można osiągnąć zbawienia, nie można znaleźć żadnego pierwiastka prawdy ani uświęcenia, czy też promienia prawdy. W tym rozumieniu religie niekatolickie stanowią przeszkodę dla zbawczej akcji Chrystusa oraz Ducha Świętego.
Doktryna o kolegialiźmie
Doktryna o kolegializmie, wyrażona w paragrafie 22 Lumen gentiumoraz paragrafie 4 Nota praevia, stanowi poważne odejście od nauczania I Soboru Watykańskiego sformułowanego w konstytucjiPastor aeternus, a dotyczącego jednego podmiotu najwyższej władzy w Kościele. Vaticanum II naucza, że również kolegium biskupów zjednoczone z papieżem jako swą głową stanowi — obok niego samego — najwyższą władzę w Kościele. Jednak wedle doktryny jasno przedstawionej przez I Sobór Watykański, władza ta należy wyłącznie do św. Piotra oraz jego następców. Definicja Kościoła jako „Ludu Bożego” oraz koncepcja powszechnego kapłaństwa wiernych rozumianego we właściwym sensie tego słowa, sprzyjają szerzeniu się idei demokratycznych i egalitarnych, Kościół zaś postrzegany jest raczej jako wspólnota niż społeczność hierarchiczna.
Nowy ryt Mszy
Również Krótka analiza krytyczna Novus Ordo Missae, przesłana 3 września 1969 roku przez kard. Ottavianiego i kard. Bacciego Pawłowi VI, w dobitny sposób kwestionuje ortodoksję nowego rytu Mszy. Kardynałowie pisali: „Novus Ordo Missae tak w całości jak i w szczegółach stanowi rażące odejście od katolickiej teologii Mszy, sformułowanej na XXII sesji Soboru Trydenckiego”. Nie wahali się również wyrazić uzasadnionej obawy o ważność celebracji według nowego rytu przez kapłanów, którzy nie będą już otrzymywać tradycyjnej formacji.
Bractwo Św. Piusa X nigdy nie twierdziło, że „Novus Ordo Missae celebrowana według rubryk Mszału jest sama w sobie nieważna czy heretycka” (Marcel Lefebvre, List do kard. Ratzingera z 17 kwietnia 1985 r.). Uważa jednak, zgodnie ze słowami abpa Lefebvre’a, że „nowy ryt nie wyraża wiary katolickiej w sposób tak jasny, jak tradycyjna Msza i konsekwentnie może stwarzać możliwość heretyckich interpretacji” (Mgr Lefebvre et le Saint Office, „Itinéraires”, nr 233, maj 1979, s. 146—147).
http://marucha.wordpress.com/2013/05/26/kosciol-musi-odrzucic-bledy-soboru/
http://gazetawarszawska.com/2013/05/28/sobor-watykanski-ii-smierc-zachodniej-kultury/



„Okazuje się, że tak jak w minionych czasach, są dzisiaj ludzie, którzy denerwują się, kiedy pasterze Kościoła przypominają, iż człowiek powinien najpierw odwoływać się do prawa Bożego, a dopiero wtórnie do prawa stanowionego”
– mówił bp Śmigiel. Przypomniał, że „w historii było bardzo wiele przypadków, gdy prawo ludzkie było bardzo niesprawiedliwe, krzywdziło ludzi, jednych promowało a innych poniżało”. – Prawo stanowione przez ludzi zawsze ma jakiś element skażenia modą i pewnymi układami – stwierdził. Wyraził zdziwienie, że są „głosy, które oskarżają ludzi wierzących, że prawem Bożym kierują się we wszystkich aspektach swojego życia”. „Taka jest konsekwencja wiary” – podkreślił bp Śmigiel.
Przypomniał, że katolicy szanują odmienne poglądy innych ludzi, także tych, którzy odrzucają wiarę. Jednak, jak podkreślił, trzeba modlić się za wszystkich i „nie ustępować, gdy niewierzący w Boga chcą nam dyktować prawa takie, jakie sami chcą”.
http://wirtualnapolonia.com/2013/06/03/wazne-slowa-polskich-biskupow-w-obronie-wiary-i-rodziny/


każdy z nas ma ściśle określony czas: DO KOŃCA ŻYCIA!
Tylko tyle i ani chwili dłużej. Warto więc nasze działania projektować w twardych realiach. Na naprawę Polski mamy czas obejmujący jedno pokolenie. Potem to już nie będzie nasza sprawa – zaczną się z tym mierzyć następni. Na rozstrzygnięcie swojej wieczności też mamy tyle samo czasu – do ostatniej świadomej myśli. Nie ma drugiej szansy, nie ma powtórki, nie ma zmiany werdyktu, nie ma łapówek ani przekupnych sędziów - postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hebr. 9:27).
 Podobnie z Polską – przegraliśmy wojnę z Jaruzelskim i musimy teraz patrzeć na panoszenie się czerwonych baronów, a nasze dzieci piszą do nas maile z Irlandii, Niemiec czy Anglii. Możemy sobie opowiadać baśnie o rycerzach i świętym Graalu, ale tysiące ludzi popełni samobójstwo, setki tysięcy rodzin się rozpadnie, wielu naszych wnuków nie będzie znało polskiego, nasz majątek narodowy przejmie jakiś „gazfrom” czy zachodnia lub chińska sieć. Takie są skutki przegranej, takie są skutki wiary w baśnie…
http://naszeblogi.pl/38672-ile-czasu-nam-zostalo


Zwłoki dr Dariusza Ratajczaka w stanie rozkładu znaleziono 11 czerwca 2010 roku w samochodzie zaparkowanym pod Centrum Handlowym Karolinka w Opolu.
Śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci D. Ratajczaka Komenda Miejska w Opolu umorzyła w dniu 30 czerwca 2010 roku, twierdząc że brak jest znamion czynu zabronionego.

http://rebeliantka.nowyekran.net/post/4129,prawo-do-zycia-dr-ratajczak-i-wymiar-sprawiedliwosci
http://dariuszratajczak.blogspot.com/


Wygląda to kuriozalnie:
 1) Zamachowiec, który był dosłownie o krok od wymordowania prezydenta, premiera, kilkudziesięciu ministrów i kilkuset parlamentarzystów nie będzie miał procesu i zostanie osądzony za... nielegalne posiadanie broni i nielegalne szkolenia pirotechniczne dla urzędników państwowych.
 2) Członkowie grupy terrorystycznej (w tym także inspirator działań "polskiego bin Ladena") która przygotowywała się do dokonania zbrodni pozostaną bezkarni (cieszą się pełnym zaufaniem prokuratury), a ich dane pozostaną tajne.
http://naszeblogi.pl/38687-kto-kogo-werbowal-kto-nie-chce-procesu-brunona-k?utm_source=niezalezna&utm_medium=wpis&utm_campaign=blogi


Niewiele osób zadaje sobie sprawę z tego, że w 1989 roku służby specjalne naszego kraju podlegały pod XI Zarząd Główny KGB. To pod jego nadzorem resorty bezpieczeństwa przygotowywały transformację ustrojowo-gospodarczą w naszym kraju.
 Władimir Bukowski, znany rosyjski dysydent, pisarz i publicysta, w latach 1992-1993 otrzymał dostęp do tajnych archiwów sowieckich (w czasach wczesnego Jelcyna było to możliwe). Dokumenty, które udało mu się zeskanować/wynieść z archiwów mówiły jasno, że polski Okrągły Stół zorganizowali gen. Kiszczak i jego ludzie na rozkaz Kremla. Głównym celem tej operacji było zachowanie wpływów komunistów na kierunki rozwoju wydarzeń w Polsce oraz przejęcie kontroli nad intratnymi gałęziami nowotworzonej gospodarki wolnorynkowej, które będą przynosić największe zyski. Istotną konsekwencją Okrągłego Stołu były także wybory z 4 czerwca 1989 roku.
Skoro cała transformacja ustrojowa była planowana i realizowana według założeń sowieckich analityków, to dziś - w 24 rocznicę wyborów z 4 czerwca - naprawdę nie mamy się z czego cieszyć...
http://niewygodne.info.pl/artykul/00431.htm


Będziemy mieli wybory jak w Rosji? Członkowie Państwowej Komisji Wyborczej pojechali na szkolenia do... Moskwy

http://wpolityce.pl/wydarzenia/54448-bedziemy-mieli-wybory-jak-w-rosji-czlonkowie-panstwowej-komisji-wyborczej-pojechali-na-szkolenia-do-moskwy
http://wpolityce.pl/artykuly/54946-bezpartyjny-fachowiec-ds-wyborow-w-prl-wpisany-przez-sb-jako-kontakt-operacyjny-potem-na-liscie-nizienskiego-ostatnio-debatowal-z-czarodziejem-putina-od-urn



Dzisiejsza informacja o rozbudowie Elektrowni Opole, a właściwie zapowiedź powrotu do tej inwestycji w bliżej nie określonym czasie nie przerywa naszej akcji obywatelskiej „Tak dla Elektrowni – Tak dla Śląska”. Nie odpuścimy, dopóki premier i prezes PGE nie ogłoszą szczegółów inwestycji i nie ruszą prace na budowie.
Po tym zamieszaniu, które nam zgotował Donald Tusk nie można mieć pewności czy to nie była kolejna PR-owa zagrywka premiera Rządu RP.
http://www.ngopole.pl/2013/06/06/dlaczego-spotkamy-sie-w-piatek-o-14-00-pod-urzedem-wojewodzkim/#more-47429


Są granice śmieszności i właśnie te granice szanowni panowie przekroczyli. To co napisał Piotr na temat jego relacji z rodziną jest i tak niezwykle delikatne wobec ponurej rzeczywistości. Roszczenia w sprawach majątkowych zgłaszają ludzie, którzy mu nie pomogli za życia choćby finansowo, którzy wpuścili z łaski jego zwłoki do rodzinnego grobu, nie zgadzając się na umieszczenie choćby najmniejszej tabliczki z jego nazwiskiem.
Został zatem pochowany bezimiennie. Nawet na psim cmentarzu umieszcza się tabliczki z imionami ulubieńców.

Większość osób dobrze znających historię tej rodziny i relacje miedzy jej członkami milczało. Tylko przez delikatność, przez dobre wychowanie.  Czy Pan Jan uważa, że zdoła wszystkim zamknąć usta.?
http://izabela.nowyekran.net/post/93416,prawda-sadownie-zakazana


Jak trafnie to określono[vi]: „Nad Wisłą żyją dwie nacje: Polaków i „europejczyków”. Dla Polaka bycie Europejczykiem jest stanem naturalnym. Dla „europejczyka” bycie Polakiem to obciach”. W kontekście oceny III RP, logicznym wydaje się więc analizowanie błędów Polaków i ich elit, a nie „europejczyków”. Zresztą ci ostatni mogą poszczycić się głównie sukcesami.
Pomimo, że od samego zarania III RP kontrolę nad Jej finansami, a co za tym idzie całą gospodarką, sprawował zausznik światowej lichwy, wspomniany uprzednio Leszek Balcerowicz, to znalazł się w Sejmie Rejtan, który porwał się na walkę z tym molochem. Był nim Gabriel Janowski[vii]. Jako poseł sprzeciwiał się prywatyzacji polskich cukrowni, sektora bankowego, energetycznego oraz PZU. Jego samotna walka w Sejmie stała się powodem kpin i kampanii ośmieszania go w polskojęzycznych mediach. O mało co, a nie wylądowałby w „psychuszce”, której polityczną przydatność wykazano już ponad wszelką wątpliwość w Związku Radzieckim. Każdemu, kto obserwował zmagania Gabriela Janowskiego powinno nasunąć się pytanie, co w tym czasie robiła reszta patriotycznych posłów?
Tego nie wiem. Wiem natomiast co robili nasi patriotyczni przywódcy. Zaraz po zdjęciu z Polski „sowieckiego gorsetu” poprowadzili oni Naród do groteskowego „chocholego tańca”. W imieniu Narodu przepraszali wszystkich za wszystko, wybaczali wszystkim wszystko, również tym którzy nie poczuwali się do jakichkolwiek win w stosunku do naszej Ojczyzny i o żadne wybaczenie nie prosili. Kajali się publicznie za „polską ciemnotę, antysemityzm, nietolerancję i zacofanie”. Robili wszystko co można by jak najbardziej przypodobać się nowej „zachodniej rodzinie”, do której aspirowali w charakterze „biednych krewniaków”. Zamartwiali się do bólu nad zagadnieniem „co też Polska może dać Europie” i w jaki to sposób najlepiej może się Ona przysłużyć innym nacjom. Rozbiegli się też po Europie i świecie w poszukiwaniu najlepszego ich zdaniem pryncypała dla naszej Ojczyzny. Jedni optowali za Brukselą inni skłaniali się w kierunku Waszyngtonu, jeszcze inni liczyli na Berlin.
http://marucha.wordpress.com/2013/06/01/w-poszukiwaniu-polskiego-meza-stanu/
http://lubczasopismo.salon24.pl/Mistrzowie/post/511012,w-poszukiwaniu-polskiego-meza-stanu


Jedną z formacji Ruchu Narodowego w okresie dwudziestolecia międzywojennego był Obóz Wielkiej Polski (OWP). Założono go z inicjatywy Romana Dmowskiego 4.12.1926 r. w poznańskim hotelu "Bazar".
Powołanie obozu było reakcją na majowy zamach Józefa Piłsudskiego. Pierwotna koncepcja OWP zakładała skupienie wokół niego wszystkich prawicowych i centrowych organizacji politycznych, sprzeciwiających się rządom sanacyjnym. Jednak takie partie jak PSL "Piast", Narodowa Partia Robotnicza, Stronnictwo Chrześcijańsko-Narodowe, chadecja i ugrupowania konserwatywne nie wyraziły ochoty współdziałania.
http://www.wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=6065:symbolika-owp-&catid=9:mysl-narodowa&Itemid=5