Dziwna historia szczepionki przeciwko odrze MMR
Wpisał: dr Jerzy Jaśkowski   
25.09.2013.

Dziwna historia szczepionki przeciwko odrze MMR


Dr Andrew  Wakefield  ma rację - autyzm !!!

 


cz.2 Dr A.Wakefield is True!!!!

dr Jerzy Jaśkowski



„Nikt nie ma odwagi przeciwstawić się złu kiedy stało się ono powszechne”



Nieznane” siły wynajęły dziennikarza w celu obsmarowania naukowców pracujących z dziećmi autystycznymi.  Dziwnym trafem i oczywiście bez żadnego podtekstu, wynajęty dziennikarz p. Brajan Deer nomen omen  ... czyli Jeleń po polsku, dostał dopuszczony do pełnej dokumentacji lekarskiej.

 

Jest to bardzo zaskakujące ponieważ w krajach anglosaskich tj. Anglii i USA dokumentacja lekarska jest pod bardzo ścisłą ochroną prawną i nawet pacjent traktowany jest jako przedmiot i nie ma dostępu do własnej historii choroby. A w tym przypadku ktoś, niewymieniany oficjalnie nigdzie z nazwiska, udostępnia jakiemuś tam pismakowi historię chorób 12 dzieci, ich wyniki badań i cała resztę dokumentacji. I o dziwo, żaden prawnik  w tym praworządnym państwie  jakim jest W. Brytania nie protestuje przeciwko takiemu łamaniu prawa.


Tak więc urzędnicy Ministerstwa Zdrowia tej pięknej wyspy, chcąc ratować własne fotele niekompetencji i oczywiście  dochody, rozpoczęli akcję poprzez łamanie prawa. Artykuły szkalujące dr Wakefielda i jego kolegów oczywiście były publikowane w najbardziej poczytnych gazetach.  Już po 3 latach takich publikacji,  ale w 9 lat po publikacji artykułu, Generalna Komisja Medyczna [nie wiadomo dlaczego w Polsce nazywana Brytyjską Komisją Medyczną - GMC] wzięła się w 2007 roku za krnąbrnego i samodzielnie myślącego lekarza. Po  dalszych 3 latach starań uznano go za winnego całej masie przekłamań  i nadużyć, które rzekomo znaleziono w omawianej publikacji w Lancecie  i pozbawiono prawa wykonywania zawodu lekarza na wyspach. 

 

Zupełnie nie zwrócono uwagi na to, że tego rodzaju postępowanie tj, opublikowanie przez tzw. recenzowane czasopismo, pracy nie spełniającej warunków publikacji  jest dowodem na nieudolności czasopisma. Jak to,  tak szanowane czasopismo jakim był Lancet, o ponad 100 letniej tradycji [ od 1828 roku], posiada  recenzentów którzy  nie wiedzą jakie warunki naukowe musi spełniać publikacja?. Przecież całe działania urzędników i ich „Jelenia” doprowadziły do wniosku, że PT Redaktorzy Lancetu to „Idioci” , którzy nie wiedzą co drukują. Suma summarum dr Wakefield musiał emigrować do Teksasu.

Małym pocieszeniem dla niego jest fakt, że od 1998 roku, a więc ‚feralnej” publikacji w Lancecie, aż 17 uniwersytetów na całym świecie potwierdziło pierwsze wyniki dr Wakefielda, tj, że po szczepieniu, wirus odry osadza się w jelicie powodując stan zapalny  oraz, że najczęściej występuje to u chłopców  jednocześnie chorych na autyzm.


Zdecydowana reakcja  urzędników z Ministerstwa Zdrowia W. Brytanii natomiast poprawiła w istotny sposób sprzedaż szczepionki podnosząc  w 2010 rok poziom wyszczepialności  do 92%.


Oczywiście dr Wakefield odwoływał się do sądu, ale sędziowie  w tamtym okresie zachowywali się „dziwnie”, to najdelikatniejsze określenie [ szkoda „papieru” na pokazywanie tych matactw]. Natomiast do sądu odwołał się także jeden  ze współautorów tego artykułu pan prof. Walker- Smith oskarżony także o te same błędy co dr Wakefield. I o dziwo sąd , nie urzędniczy a profesjonalny,  uniewinnił go  ze wszystkich stawianych mu zarzutów. Tak więc w tej samej sprawie jednego artykułu mamy dwa wyroki:  jeden rządowej Komisji Medycznej uznającej dr WAKEFIELDA ZA WINNEGO I  odbierającego mu prawo wykonywania zawodu lekarza w Anglii, oraz drugi wyrok uniewinniający prof. J.Walker- Smitha. Prawda, że to ciekawa sprawiedliwość,  tym razem w wydaniu angielskim.
Jak stwierdził sąd : „Rażące błędy i stronniczość , nieuwzględnianie dokumentów i argumentów, zeznań świadków Komisji Rządowej w wyżej wymienionych zarzutach wobec J.Walker- Smitha”  pozwala sądzić, że podobna stronniczość  odegrała istotną rolę przy formułowaniu wyroku wobec dr. A.Wakefielda i wykreśleniu  tego naukowca z rejestru brytyjskich lekarzy.


A jaka jest prawda?

A  prawda jest zawsze ciekawa i wbrew powszechnej opinii zawsze kolejne zjawiska dają się wyjaśnić w prosty sposób.
I tak. Lancet należy do grupy wydawniczej Reed - Elsevier posiadające 2460 tytułów wydawniczych czasopism naukowych na świecie. W Polsce to wydawnictwo istnieje w formie spółki Urban - Partner we Wrocławiu. Urban -Partner wydaje wiele tytułów czasopism medycznych.
Dyrektorem naczelnym tej grupy jest pan Crispin Davis.  Bardzo dziwnym trafem p. Crispin Davis kilka miesięcy przed rozpoczęciem nagonki na dr Wakefieldsa został dołączony do zarządu firmy sprzedającej nieszczęsną szczepionkę MMR. Oczywiście jest to zupełny przypadek i broń Panie Boże niczego nie sugerujący.


http://www.elsevier.pl/czasopisma/index/
Spółka wydaje między innymi  18 czasopism w Polsce.
 1.Stomatologia Estetyczna - red.nacz.prof.Stanisłąw Suliborski
2.Pediatria Polska -  red.nacz. prof. Andrzej Milanowski
3.Otolaryngologia Polska - red. nacz. prof. Dariusz Jurkiewicz
4.Polski Przegląd Otorynolaryngologiczny - red.nacz. prof. Kazimierz Niemczyk
5.Reports of Practical Oncology and Radiotherapy - red naczelny prof.Julian Malicki
6.Zaszyty naukowe WCO  - red nacz. prof.Julian Malicki
7.HIV&AIDS Review - red nacz. dr Anita Olczak
8.Acta Haematologica Polonica - red.nacz. dr hab Krzysztof Giannopoulos
9.Arch.of Civil and Mechanical Engineering  - red nacz. prof Zb.Gronostajski
1.Polish Annales of Medicine - red.nacz prof. Ireneusz Kowalski
11.Cor et Vasa - red.nacz. prof.Michael Aschermann
12.Reproductuve Biology  - red.nacz. dr hab Renata Ciereszko
13.Alergologia Polska - red.nacz.prof.Rafał pawliczak
14.Ecohydrologia &Hydrobiologia  - red.nacz.prof. Maciej Zalewski
15.Biocybernetics and Biomedical Enginering - red.nacz.prof Jan Wójcicki
16.Wiadomości Psychiatryczne - red.nacz.dr hab Filip Rybakowski
17.Położnictwo Ginekologia i Medycyna Rozwoju - red.nacz  prof. Paweł Kamiński
18.Medycyna Intensywna i Ratunkowa - red. nacz.prof. Andrzej Kubler



Oczywiście także zupełnie przypadkowo i bez żadnych związków ze sprawą Elsevier wydał „fałszywy” numer Scientist w celu opublikowania 40 artykułów na zamówienie, pisanych przez ghostwriterow, czyli podstawionych naukowców,  którzy za pieniądze posprzedawali swoje nazwiska w celu uwiarygodnienia nieistniejących prac naukowych.

W kilka miesięcy po tym „przekręcie” redakcja innego czasopisma The Sunday Times wynajęła znanego  dziennikarza Briana Deer nomen omen znaczy Jelenia [po Polsku] do oszkalowania dr Andrea Wakefielda. Nie chodziło o doktora ale o wybicie wszystkim innym naukowcom badania szczepionek i tym samym udowadniania ich negatywnych działań. Wybór terminu nie był przypadkowy ponieważ pierwsze artykuły B. Deera ukazały się tuż przed cofnięciem pomocy prawnej Legal Services Commission. Co spowodowało pozbawienie  pomocy prawnej rodzin w omówionym pozwie zbiorowym.
Osobą współpracującą z p. B.Deerem był  niejaki Paul Nuki kiedyś szef badań Newsroom. Oczywiście zupełnie przypadkowo p. Paul Nuki miał ojca, co obecnie nieczęsto się zdarza, i znowu zupełnie przypadkowo  i bez związku ze sprawą ten jego ojciec siedział, oczywiście za odpowiednim wynagrodzeniem [wiadomo, że każda praca musi być nagrodzona proporcjonalnie do wartości],  w Komitecie ds Bezpieczeństwa leków  przy CSM w koncernie GSK & Pluserix laboratorium  francuskiego producenta  szczepionki MMR. Czyli innymi słowy tatuś naszego Paula zatwierdził bezpieczeństwo tej szczepionki MMR.  Niestety szczepionka powodowała bardzo dużo powikłań i po cichu została w 1992 roku wycofana z obrotu.


Jak wiecie Szanowni Czytelnicy urzędnicy i przemysł zawsze po cichu wycofują szkodliwe leki, bez podania najczęściej przyczyny wycofania, ani nazwisk tych co dopuścili do wprowadzenia do obrotu tych nieprzebadanych leków [ o tym w innym artykule].

Oczywiście zupełnie przypadkowo w tym samym zespole CSM z profesorem Nuki siedział inny profesor sir Roy Meadow i sir David Hull. Profesor Roy Meadow jest znany fachowcem  od jeżdżenia po świecie i zaprzeczania związkowi szczepionek z jakimikolwiek powikłaniami. Szczególnie głośna była sprawa śmierci dziecka Sallu Clark. Jego działania dla rządu  T. Blaira zostały docenione i p. prof. był nagradzany,  a to wyniesieniem na  stanowisko prezydenta Brytyjskiego Towarzystwa Pediatrycznego a to tytułem „sir”

 

==============================

Prof. David Hull był tym, który w 1989 roku rozpoczął nagonkę na dr A.Wakefielda. Prof. D. Hull był przewodniczącym wspólnego Komitetu Szczepień i Szczepionek i to on wymusił na Departamencie Zdrowia szybką akcję przeciwko dr A.Wakefieldowi i jego kolegom.
Oczywiście źródło finansowania dziennikarza Briana Deer -[Jelenia] nie zostało nigdy podane, ale Stowarzyszenie Brytyjskiego Przemysłu Farmaceutycznego miało istotne powiązania z The Sunday Times.
Na marginesie można podać, że Briana Deer wspomagał merytorycznie inny pracownik GSK  aktywny członek Brytyjskiego Stowarzyszenia Medycznego dr Evan Harris. To także bardzo ciekawa postać inaczej.
Ujawniono  w Parlamencie, że Urząd  Zdrowia przekazał dziennikarzowi tajne dokumenty historii chorób dzieci.
Już w 2003 roku wyszło na jaw, że dziennikarz miał dostęp do dokumentów Royal Free Hospital. Było to ewidentne łamanie prawa. Jak się okazało całkowicie bezkarne dla sprawców. Ciekawe kto ich krył?


A 12 lutego 2004 roku wydawca Lancetu Richard Horton przekazuje  The Sunday Times „historię” publikacji dr Wakefielda,  po 6 latach od zaakceptowanej publikacji tego „prestiżowego” czasopisma. The Sunday Times czeka  z publikacją aż do 5 dni   tuż przed  wyrokiem  o wycofanie pomocy prawnej dla dzieci.  Termin  nagłośniania w odpowiednim świetle  całej sprawy był istotny. Publikując  cykl artykułów o rzekomych nieetycznych działaniach dr Wakefielda, The Sunday Times podawał np. takie fakty nieetycznego postępowania dr Wakefielda, że „dawał” on przed badaniami dzieciom cukierki!?!?!

Dr Horton już w następnych dniach,  na  zakrapianym bankiecie, uzgadnia z członkami General Medical Counsil  możliwości wystąpienia GCM przeciwko dr Wakefieldowi. Dr Horton przyznał się do tego podczas przesłuchań w prokuraturze w 2010 roku.
Cała ta akcja propagandowa miała związek z polityką premiera Blaira jako przyjaznego dla biznesu. GSK miał sprzedaż leków w 2005 roku na poziomie 18.5 miliarda funtów,  a z samych szczepionek 1.400 milionów .
Tak wiec ani pan premier Blair ani GSK nie były w żadnym przypadku zainteresowane prawdą o szczepionce MMR. Pan Blair ze względów politycznych, „jak to się dzieje, że nowo wybrany premier działa na szkodę angielskich dzieci” , a GSK z powodu utraty zysków.
Pomoc prawna została wycofana przez sędziego sądu najwyższego  Nigiel Davisa.  Uzasadnienia  decyzji z dnia 27 lutego 2004 roku pan sędzi nie był łaskaw napisać  do dnia dzisiejszego tj. 2013 roku.  W każdym bądź razie  nie zostało nigdy  podano do publicznej wiadomości.
Oczywiście zupełnym przypadkiem był fakt, że sędzia sądu najwyższego sir Nigel Davis  jest bratem właściciela Lancetu  CEO i członka Zarządu Głównego GSK sir Crispin Davisa.  To braterstwo krwi  oczywiście nie ma żadnego związku z wydaniem wyroku.
Na pytanie bowiem dziennikarzy  Joshua Rosenberga z Telegraph , czy to braterstwo krwi nie ma związku z wydanym wyrokiem pan sędzia odpowiedział z rozbrajającą szczerością „nie przyszło mi to do głowy’.
Dochodzenie w tej sprawie przez urząd sądowy, nie znalazło podstaw do oceny niewłaściwości postępowania sędziego Nigiel Davisa, który w roku 2011 przeszedł na spokojną zasłużoną emeryturę. Skąd my to znany? 15 marca 2004 roku wymieniono już dr Evan Harris rozpoczął  bezprecedensowy i oszczerczy atak na dr Wakefielda i jego kolegów. Co ciekawe atak ten opierał się nie na materiałach źródłowych, ale  na publikacjach gazetowych The Sunday Times.  Crispian Davis za swoje działania otrzymał w 2004 roku tytuł szlachecki. I tak to się te tytuły rozmnażają.

Liczba fałszywych oskarżeń i pomówień dr WAKEFIELDA  była podobna do stosowanych  u nas w  stanie wojennym i potem, działań służb bezpieczeństwa w stosunku do opozycji. Niczym się te metody niszczenia ludzi nie różnią.  Doskonale to obrazuje wymieniony film  pt. „Usłyszeć ciszę”.
http://www.youtube.com/watch?v=OTOBtj83c7Q

Ale oczywiście jakikolwiek związek pomiędzy metodami SB i GMC jest zupełnie przypadkowy i nieumocowany na materiale dowodowym, tak więc absolutnie nie wolno wyciągać żadnych wniosków .


PS.  Drzewiej, lekarze wymieniali uwagi na tematy medyczne, na stronach branżo
wych wydawnictw. Od ok. 20 lat brak polskich czasopism medycznych uniemożliwia taką wymianę.
Jedynym sposobem poinformowania społeczeństwa jest internet.

Jak rozpoznać niepolskie czasopisma? W Polsce - obszarze cywilizacji łacińskiej istnieje personalizm, zawsze oceniamy, kto konkretnie to zrobił. Natomiast cywilizacje azjatyckie posługują się pojęciem stada - zbiorowości. W praktyce to wygląda tak.
gazety niepolskie: Polacy chcą to czy tamto, Polacy mówią.
gazety polskie: Kowalski chce to czy tamto, Kowalski powiedział...
kontakt: jjaskow@o2.pl

Powielanie i kolportowanie wszelkimi możliwymi sposobami jest jak najbardziej wskazane.
 http://www.youtube.com/watch?v=b3Wd2_vCOKU

http://www.youtube.com/watch?v=FzV_bscoj_c

http://www.youtube.com/watch?v=e5xVOsBUndI

http://www.youtube.com/watch?v=qC5x9WRIxfk

http://www.youtube.com/watch?v=Ul4z-rFpomo

http://www.youtube.com/watch?v=VpUWhbt-SiU