Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 85 gości
Saturday 24 October 2020 23:19:16.30.
migawki
 

24.10.20 Bielsko-Biała Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy od 14-tej

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
Od specjalnego wysłannika z Mexyku: PANDEMIA Drukuj Email
Wpisał: dr Jerzy Jaśkowski   
03.12.2009.

Dylemat przed panią Minister Kopacz, kogo zaliczyć do grupy ryzyka i kogo należy szczepić w pierwszym rzędzie. Podsuwam spostrzeżenie. Najlepiej szczepienia zacząć od konsultantów krajowych, regionalnych itd, z rodzinami, wnukami i przyjaciółmi tymi bliższymi (dalszych szkoda) aby nie czuli sie pokrzywdzeni. A jak przeżyją to za rok można wrócić do tematu.

Od specjalnego wysłannika z Mexyku

dr Jerzy Jaśkowski

            W związku z szeroąa informacją w prasie i telewizji na temat epidemii grypy w Mexyku poprosiliśmy naszego wysłannika o dokładne zapoznanie sie z tematem epidemii  w tym Kraju. A oto co otrzymaliśmy: Z przykrością donoszę, ze szeroka informacja w prasie polskiej na temat
rzekomej epidemii w Meksyku  nie znajduje najmniejszego potwierdzenia  w faktach, tutaj na miejscu.
            Bardzo intensywne ponad 2 tygodniowe śledztwo nie pozwoliło na uchwycenie jakichkolwiek oznak jakiejkolwiek epidemii w tym Kraju, a tym bardziej świńskiej grypy tj kichania, psikania, pokaszliwania i chrząkania w masowej ilości.
            Ale od początku. Chcąc zdobyć potrzebna wiedze najpierw sprawdziłem na ulicy. Żadnych odznak zminimalizowania ruchu ulicznego. Samo Mexico city to jest 6 milionów samochodów jeździ sobie jak gdyby nigdy nic. Manifestacje jedne przeciw a drugie za spotykają sie i po wygłoszeniu krótkich okrzyków, bez kaszlu i kichania, rozchodzą w swoje strony, przy zupełnej obojętności policji, a przede wszystkim policjantek w doskonale dopasowanych seksownych mundurach. Czego oczywiście  nie można powiedzieć o polskich mundurach naszych dziewczyn.
            Tak wiec nie widząc oznak epidemii na ulicy udałem sie do punktów zbiorowej konwersacji to jest do muzeów, i galerii licznie odwiedzanej przez młodzież także w doskonale dopasowanych mundurkach ( i komu to u nas przeszkadzało), czego nie można powiedzieć o polskiej młodzieży ponieważ rzadko odwiedza muzea. Przykładowo przeprowadzony przez nas test na 10 młodych obywatelach, jak sie nazywa zabytek obok wykazał 100 procentowa nieznajomość . Podobnie było w innych wojewódzkich miastach. Niedługo będzie u nas tak jak na Ukrainie. Młody człowiek zapytany jak sie nazywa rzeka płynąca przez miasto ze śmiertelna powaga odpowiedział: no... reka. A podobno w każdej gminie są wydziały oświaty tylko pytanie kogo one oświecają...
            Wracając do tematu pandemii: ostatnim oddechem wpadliśmy na pomysł sprawdzenia akcji epidemia w metrze. Trzeba podkreślić, że Mexico city to (ludnościowo) połowa Polski zgromadzona w Trójmieście, a samo metro przewozi kilkanaście milionów ludzi dziennie i to za 50 groszy, przez cały dzień, dwanaście linii.
            Trochę to trudno zrozumieć, ponieważ co roku słyszymy w Polsce, jak to „miasto musi sie głowić” i podnieść ceny biletów. A tutaj za 50 groszy przez cały dzień można jeździć z częstotliwością pociągów ok. 1 minuty. Może byłoby lepiej skorzystać z doświadczenia ludzi mądrych i wywieźć pary urzędników i posłów na pustynie meksykańską, aby tam nabrali wiedzy, jak to robić aby sie opłacało. Doświadczenie życiowe mówi aby korzystać z wiedzy już wypracowanej np. Kościoła Katolickiego. Jak jest coś ważnego do załatwienia to sie zamyka tych panów i otwiera drzwi dopiero jak wszystko jest uzgodnione. A u nas pokutuje komunistyczny zwyczaj diety: Nic nie robić, a brać diety, to jest sukces naszych polityków: Czym dłużej  omawiamy zagadnienie tym więcej pieniędzy płynie do kieszeni. I proszę, tak było w państwie totalitarnym i tak jest obecnie, każdy poseł chce diety a nie co zrobiłem i za ile.
            Wracając do epidemii: w metrze nie słyszy sie pociągania nosem, ani prychania. A może to jest bezobjawowa epidemia. Mieliśmy już takie przypadki w medycynie. W roku bodajże 1982 pewien bardzo nobliwy psychiatra  z Gdańska popierał Towarzyszy ze wschodu w dokumentowaniu bezobjawowej schizofrenii, której to chorymi zapełniano łagry zwane psychuszkami. Jak była bezobjawowa schizofrenia to dlaczego nie może być bezobjawowa epidemia.

            I tutaj dylemat przed panią Minister Kopacz, kogo zaliczyć do grupy ryzyka i kogo należy szczepić w pierwszym rzędzie. Podsuwam spostrzeżenie. Najlepiej szczepienia zacząć od konsultantów krajowych, regionalnych itd, z rodzinami, wnukami i przyjaciółmi tymi bliższymi (dalszych szkoda) aby nie czuli sie pokrzywdzeniu. A jak przeżyją, to za rok można wrócić do tematu. W ten prosty sposób ta dzielna Kobieta może zaoszczędzić kilkaset milionów złotych i przeznaczyć je na leczenie np. wad serca u dzieci , których 4000 czeka w kolejce na zdiagnozowania z braku funduszy.
            I na tym kończę  ponad dwutygodniowe śledztwo epidemii w Meksyku.
Z poważaniem  dr Jerzy Jaśkowski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.